Autor Wątek: We Khan do it!  (Przeczytany 16627 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline snail



  • Pomógł: 10

Odp: We Khan do it!
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 20, 2014, 15:15:38 »
Polak o imieniu Wojtek, to pewnie Wojtek Suchy, który w tym roku nie próbował wejścia na Pobiedę. Miał robić klimę na Leninie, i tam też go spotkałem. Na Lenina nie wszedł, na Pobiedę wogóle nie pojechał, bo Rosjanie z którymi miał się tam wspinać okazali się niepoważnymi ludźmi, i zamiast pod Lenina przyjechać i robić klimę to 3 dni piwkowali w Osz.

Dzięki za info choć w międzyczasie udało mi się innymi kanałami zdobyć te informacje. W sumie fatalna sytuacja i żal mi trochę Wojtka bo pod Leninem był już w sumie 4 raz i nie dziwię się, że nie chciało mu się w takiej sytuacji kolejny raz wchodzić na szczyt. Działałem z nim wspólnie na Piku Komunizma 2 lata temu i po cichu liczyłem, że uda mu się dokończyć w tym roku Śnieżną Panterę. No cóż, może będzie możliwość żebym razem z nim dokończył zdobywanie tego trofeum choć oprócz Pobiedy musiałbym zaliczyć jeszcze Chana, ale że to góra po sąsiedzku to myślę, że jest to do zrobienia w czasie jednego wyjazdu :)

forum.outdoor.org.pl

Odp: We Khan do it!
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 20, 2014, 15:15:38 »

Odp: We Khan do it!
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 21, 2014, 00:27:17 »
Ano robią tak ludziska, że aklimatyzują się na Chanie od południa, a następnie cisną na Pobiedę. W takim przypadku jednak to już combo niebezpieczeństw, a rachunek prawdopodobieństwa nie wygląda optymistycznie. Po lekturze kuluaru Siemionowa wolałbym chyba dołożyć, puścić graty śmigłem do BC na południu, a samemu aklimatyzować się od północnej strony i dopiero schodzić na południe. Jedno przejście po tym dziadostwie to już i tak dużo.

Offline snail



  • Pomógł: 10

Odp: We Khan do it!
« Odpowiedź #27 dnia: Sierpień 21, 2014, 11:58:35 »
Gdybym decydował się na wariant Chan + Pobieda to jednak wejście na Chana od północy i przelot śmigłem do bazy południowej ze wszystkimi gratami, a jeszcze lepiej z tego co mówią ludzie od razu do Camp 1 pod Pobiedą bo przejście z BC do C1 to jeden z gorszych odcinków w czasie, którego błądzi się między szczelinami, a nie nabiera się praktycznie wysokości.  Ale to póki co wszystko w sferze marzeń bo jednak Pobieda to duże wyzwanie, a żeby zrobić te 2 góry na jednym wyjeździe trzeba mieć jeszcze kupę szczęścia do pogody.
Niemniej jeszcze raz gratuluję Chana bo to jednak też niemałe wyzwanie :) Macie już kolejne cele czy jeszcze na to za wcześnie? ;)

Odp: We Khan do it!
« Odpowiedź #28 dnia: Sierpień 21, 2014, 23:01:04 »
Komunizm i Korzeniewska chodzą po mej głowie. Największym terrorystą będą pieniądze i związany z nim mój debiut na rynku pracy ;D. Tadżykistan też daje jeszcze mniejsze szanse na obejście komercji i nie korzystanie z usług agencji. Gdzieś widziałem relację ludzi, którzy brali śmigło na własną rękę albo podpinali się pod inne ekipy. Noszę się również z próbą treku do bazy na Moskwinie (choć podobno tereny niebezpiecznie i jeszcze relacji z treków nie widziałem). Fakt jest taki, że nie wyobrażam sobie wybulić 1300 euro na pakiet jeśli przy wykorzystaniu swoich zdolności jestem w stanie się wyrobić < 500. Poczytamy, zobaczymy. Póki co mam trochę powyprawowego zamieszania na głowie i innych spraw osobistych. Po nowym roku będzie plan. Ewentualnie Kaukaz na pocieszenie zostanie. Tam też już się parę celów uzbierało.... :)

Offline snail



  • Pomógł: 10

Odp: We Khan do it!
« Odpowiedź #29 dnia: Sierpień 22, 2014, 09:59:02 »
Jeśli chodzi o Korżeniewską i Komunizma to faktycznie w Tadżykistanie monopol ma jedna agencja PamirPeaks. Chyba, że coś się zmieniło przez ostatnie 2 lata. Kiedy tam byłem to od agencji wzięliśmy tylko śmigło choć niechętnie na to się zapatrywali. Ale sam przelot też tani nie był bo wyszło chyba po 700 euro o ile dobrze pamiętam. Dojść do obozu  na pewno się da bo w czasie kiedy byłem przyszła tam z dołu grupka ludzi, ale zajęło im to ponad tydzień czasu. Niemniej jeśli będziesz miał możliwości to wyjazd godny polecenia.

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

Odp: We Khan do it!
« Odpowiedź #30 dnia: Sierpień 22, 2014, 11:38:41 »
gratulacje
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Odp: We Khan do it!
« Odpowiedź #31 dnia: Sierpień 31, 2014, 21:55:53 »

forum.outdoor.org.pl

Odp: We Khan do it!
« Odpowiedź #31 dnia: Sierpień 31, 2014, 21:55:53 »

Offline aina



  • Pomógł: 17
  • Skądkolwiek wieje wiatr, zawsze ma zapach Tatr ...

Odp: We Khan do it!
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 25, 2014, 08:57:41 »
Tomek,
Bardzo dziękuję za kirgiskie prezenty ! Sprawiły mi mnóstwo radości :)
Mojej córce (lat 10) też, natychmiast przejęła kubek i kartkę - powiesiła nad biurkiem obok autografu Kingi, co chyba dobrze Wam wróży ;) Flaszkę wybroniłam  ;D
Dziękuję
Nigdy nie przestawaj marzyć, tylko marzyciele potrafią latać :)
Piotruś Pan

Odp: We Khan do it!
« Odpowiedź #33 dnia: Październik 25, 2014, 17:24:46 »
To ja dziękuję za pożyczony sprzęt i wsparcie. Namiot i Jetboil robił naprawdę pozaziemską robotę na Górze.