SPRZĘT TURYSTYCZNY > konserwacja, impregnacja, technologie

Impregnacja i konserwacja odzieży turystycznej

(1/87) > >>

Wiłek:
przeczytałem właśnie wątek dotyczący impregnacji obuwia jednak nigdzie nie odnalazłem tematu impregnacji odzieży turystycznej (jest takowy zajmujący się produktami puchowymi) zatem założyłem tenże wątek.
moje pytanie dotyczy polarów: czy impregnowanie tego typu odzieży ma sens?zastanawia mnie czy nałożenie środka impregnującego który powoduje powstanie efektu "kropli" na odzieży nie zubaża oddychalności takich produktów?
zarazem chciałbym się dowiedzieć jak impregnować czyli ponownie zabezpieczyć przed przemiękaniem starą kurtkę Alpinusa na Hydro?oczywiście pierwsze pytanie jakie należy postawić brzmi czy taka impregnacja wykonana w domu (ciekawi mnie czy ma to być impregnant dodany do prania czy w spray`u) jest w stanie uchronić uzytkownika w górach przed deszczem?
poza tym ciekawi mnie czy w jakikolwiek sposób konserwujecie swoje ubrania z membranami po przyjeździe?czy pierzecie ten sprzęt w pralce czy ręcznie?jakich używacie do tego produktów - proszków czy płynów?prócz samego prania wykoujecie jeszcze jakieś działania które chronią Waszą odzież lub pomagają utrzymać jej funkcje na wymaganym poziomie?
przepraszam za tak obszerne pytanie jednakżesz uważam, że taki temat jest bardzo ważny, gdyż nie problemem jest wydać 1500 złotych na kurtkę która zniszczy się komuś po roku ponieważ odpowiednio o nią nie zadbał.

Gargamel:
Pralka, 30 C niewielka ilosc proszku do prania,bez wirowania.NIkwaxy,sramaxy....zapomnij,kolejny bezuzyteczny gadzet.Impregnacja polara? Ale po co ? Przeciez polar nie ma chronic przed deszczem  ??? Zawsze mozesz kupic polar z powloka DWR ktora w jakims tam stopniu daje ten "efekt kropli". Co do impregnacji kurtki ...nie znam sie,w sumie jak tak pomysle to z membrana mam tylko kurtke malacha,i przez 3 lata jeszcze nie wpadlem na pomysl prania jej  ;D

Wiłek:
impregnacja polara miałaby uchronić przed jego przemiękaniem w początkowej fazie deszczy gdy to zaczynamy się przebierać czując, że za chwilę nie będzie już tak różowo :-).pytanie jednak dotyczy bardziej tego czy nie blokuje to oddychalności.sens wytłumaczył mi kolega choć dla mnie nie ma to również sensu jak i dla Ciebie Gargamel :-).
z tego co napisałeś wynika, że wspominasz o praniu odzieży bez membrany. wynikałoby, że polary, bielizna można prać bez żadnych negatywnych konsekwencji w zwykłym proszku- zgadza się?swoją odzież tego pokroju piorę w proszku ale w płynie obawiając się, że zwykły mógłby je w jakiś sposób uszkodzić.mam niesłuszne obawy?

Warzyn:
Co do prania to płatki mydlane, szare mydło etc, nie pierz polarów w środkach zmiekczających.Ja tak załatwiłem polar zbił się ale nie ujeło mu termiki.

Co do impregnacji polara. Ile przebierasz się na deszczu 2min?? 3 min?? Musiało by lunąć nagle i z nienacka coby Ci tak namókł.

Wiłek:
o zmiękczających wiem. płatki mydlane i szare mydło to z pewnością tańsze rozwiązanie niż proszek w płynie.jak z zapachem bo szare mydło nie kojarzy mi się zbyt przyjemnie.

Warzyn, w tej kwestii odpowiedziałem już Gragamelowi :-).pytanie brzmi:  czy takowa impregnacja ma negatywny wpływ na oddychylność polara i czy może zaburzyć oddychalność? a nie czy ma sens!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej