Autor Wątek: [Śpiwory puchowe] Yeti ICEBERG, Yeti GTII, Yeti GTII Winter DRY-Zaczynamy testy!  (Przeczytany 6311 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline karolyfer



  • Pomógł: 0

W ramach umowy z firmą Yeti dostaliśmy do testowania przez okres 5 lat trzy modele śpiworów:
• GT II 900 (wypełniony puchem kaczo-gęsim 700 cui o wadze 900g)
• GT II 1100 WINTER DRY(wypełniony puchem kaczo-gęsim 700 cui o wadze 1100g)
• ICEBERG II 900 (wypełniony puchem kaczo-gęsim 700 cui o wadze 900g)

Po każdym dłuższym wyjeździe będziemy tu dopisywać nasze wrażenia i nowe spostrzeżenia dotyczące testowanych przez nas śpiworów.

Pierwsze testy przypadły na koniec marca tego roku (2010) w trakcie naszego tygodniowego wypadu w Tatry, w czasie którego udało nam się zaliczyć kilka nocy w warunkach z pewnością zimowych. Udało nam się także dostrzec kilka różnic pomiędzy modelami a może i mankamentów i myślę, że ten opis powie Wam nieco więcej niż informacje ze strony producenta czy oględziny śpiworków w sklepie z dobrymi radami sprzedawców razem wzięte. Dowiecie się także, dlaczego niektórzy z nas woleliby mieć wersję DRY śpiwora;)

Ale zacznijmy od poczatku...

Śpiwory dostaliśmy w ramach uwowy z firmą Yeti. Poczatkowo mielismy je testowac w trakcie przejscia Grani Tatr Zachodnich, jednak po wizycie na ostrym dyżurze w Zakopanem okazało sie to niemożliwe i zmienilismy plany na trekkingowo – wspinaczkowe.
Modele śpiworów dobraliśmy razem z producentem, tak by ułatwić potencjalnemu klientowi wybór najlepszego śpiwora dostosowanego do warunków zimowych. Dla nas miałby to być przede wszystkim śpiwór nadający się zarówno na jesienne wedrowki po bieszczadach, zimowe wypady wspinaczkowe w Tatry jak i na wyprawę w góry wysokie.
Wybrane przez nas modele różnią się zarowno konstrukcją jak i zastosowanymi materiałami (jeden z nich jest z membraną), patentami i ilością wypełnienia.


Budowa

Wszystkie wybrane przez nas modele to typowe mumie o budowie cegiełkowej. Różnią się ilością komór i sposobem ich rozmieszczenia. I tak: GTII to konstrukcja o 21-komorach, GTII Winter ma 7 dodatkowych komór w okolicach piersi natomiast Iceberg to już bardziej skomplikowana 50-komorowa konstrukcja, z podłużnymi komorami po bokach. Podział na komory ogranicza możliwość przemieszczania się puchu w spiworze. Jednak możliwość przemieszczenia puchu w obrębie komory jest też w pewnym sensie zaletą- można dostosować ilość puchu w danym miejscu w zależności od warunków. GTII ma możliowść przesunięcia puchu z góry na spód na całej długości ciała. W GTII przesuw jest ograniczony w okolicach klatki piersiowej. W Icebergu puch jest zablokowany zupełnie.

Domin (GT II) - Krój mumii, w sumie bez żadnych rewelacyjnych rozwiązań, ale miejsca naprawdę sporo. Maksymalnie do śpiwora weszły skarpety, botki, spodnie i rękawiczki. Śpi się bardzo wygodnie, zarówno na plecach jak i na boku (można ściągnąć na maksa kaptur i człowiek się nie dusi). W nogach też jest sporo miejsca, nawet, gdy spałem w botkach to mogłem nimi wiercić. Na siedząco nie krępuje ruchów - można jeść, gadać i grać w karty. Patent z przetrzepywaniem puchu za bardzo się nie przydał, za to mam wrażenie, że przez spore rozmiary komór przy dużej wilgotności trochę za bardzo się zbijał. Bardzo fajnie jest natomiast ocieplona dolna część śpiwora, tam puchu jest sporo i nie ma problemów z przesuwaniem czy ubijaniem.

Jasiek (ICEBERG II) - Śpiwór trochę większy (ja miałem 200 a chłopaki po 180), ale miejsca na rzeczy w sumie tyle samo. Jeżeli chodzi o wygodę to j.w. – wszystko ok! Duża ilość komór to świetne rozwiązanie – puch się nie ubija i nie przesuwa tak łatwo, tylko grzeje tam gdzie ma grzać :) Dodatkowe komory po bokach się przydały - spało się głównie właśnie na boku i mam wrażenie, że bez nich bardziej by ciągnęło od ziemi.

Karol (GT II Winter) - Co do wolnego miejsca i wygody to sprawa wygląda tak samo. Komory na piersi się sprawdziły, bo w przetrzepywanie puchu i tak nikt się nie bawił. Jak na takie warunki ich ilość wydaje się być optymalna. No i dobrze rozmieszczone komory w nogach.



Materiały

Materiały wykorzystane w naszych śpiworach to Micro 20 o wadze 41g/m2 w przypadku śpiworów bez membrany. W wersji z membraną zastosowano tkaninę Micro DRY o wadze 50g/m2. Dla osób, dla których liczy sie każdy gram ten element jest nie bez znaczenia- wersja z membraną będzie cięższa o ok. 50g. Parametry membrany to 5000/5000.

Karol (GT II Winter) – Parametry membrany niby nie powalają, ale widząc chłopaków w NRC-etach byłem z niej dumny:) Na prawdę się przydaje w warunkach wilgotnych – np. zimą w kiepskim namiocie (ogólnie nie polecamy, lepiej już w ogóle nie brać) śpiwory chłopaków chłonęły wilgoć z powietrza, a także z wilgotnych ścianek namiotu. Śpiwór z membraną natomiast spisał sie świetnie, sucho i ciepło :) Wydaje mi się, że membrana nieco utrudnia suszenie ubrań w śpiworze. Zapewne utrudnia również suszenie samego śpiwora- na szczęście swojego suszyć nie musiałem, w przeciwieństwie do chłopaków (sory;). Nie utrudnia jednak w znaczący sposób rozprężania się śpiwora przy wyjmowaniu z worka kompresyjnego (co mogłoby budzić obawy). Sam materiał jest bardziej sztywny i wytrzymały. Naprawdę sprawia wrażenie niezniszczalnego. Z resztą próby przerwania tkaniny Micro (bez DRYa) skończyły się również niepowodzeniem.

Jasiek (ICEBERG II), Domin(GT II) - Tkanina zewnętrzna jest wytrzymała, odporna na zabrudzenia (jak wypadnie na nią pasztet, to schodzi całkiem łatwo na sucho :). Tkanina wewnętrzna jest delikatna i przyjemna. Żałowaliśmy, że nie mamy membrany. Przydałaby sie... za to śpiwór lepiej odprowadzał wilgoć na zewnątrz, skarpety czy rękawiczki tez nam przez noc wysychały.



Termika śpiworów, Puch


Nasze śpiwory wypełnione były mieszanką puchu gęsio - kaczego o sprężystości 700 cui, GT II i ICEBERG II miały tego puchu 900 g, a GT II Winter 1100 g.

Karol (GT II Winter) - w moim śpiworze spałem komfortowo, nie musiałem sie budzić, wiercić i kulić z zimna. W tych warunkach jakie były ( min - 10 o c) parametry cieplne były wystarczające. Jak sprawdzimy je w bardziej extremalnych temperaturach, damy znać. Jedyny minus, jeżeli chodzi o komfort termiczny- to przewiewanie wokół szyi. Rozwiązania techniczne kaptura w modelu Iceberg problem ten rozwiązują.

Domin (GT II) – puch pochłaniał wilgoć z powietrza a przez to znacznie stracił na sprężystości i co za tym idzie mniej izolował od zimna. Gdzieniegdzie powstawały prześwity w komorach, puch zbijał się. Nie jest to jednak wina puchu tylko słabego namiotu (była duża kondensacja pary wodnej). Razem z jaśkiem marzyła nam się membrana :). Karol smacznie spał a my spaliśmy zwinięci w dwa kłębki jak koty. Ogólnie rzecz biorąc te 900 gram w tych warunkach pewnie by wystarczyło, gdyby nie nasze pomysły pt „ jak zrobić namiot zimowy z letniego” Niestety, byliśmy zmuszeni do suszenia śpiworów po każdej nocy. W sytuacji krytycznej użyliśmy folii nrc.

Jasiek ( ICEBERG II) - właśnie tak było. Na wszelki wypadek – membrana wskazana!



Kaptur i Kołnierz

Kaptur w modelach GTII i GTII Winter jest dobrze dopasowany i składa się z dwóch komór. Iceberg ma jeszcze bardziej wyprofilowany kaptur (3 komorowy) i posiada dodatkową, podłużną komorę okalającą twarz. Pod głową w każdym testowanym modelu mamy po 2 komory ułożone w pojedynczą cegiełkę.
Kołnierz zbudowany jest z komory puchowej, ściągany gumką a w przypadku GTII Winter sznurkiem (pomyłka?). Zapinany rzepem, przy czym GT II Winter miał węższy kołnierz niż 2 pozostałe modele

Jasiek( ICEBERG II) – patent z dodatkową komorą naokoło głowy w Icebergu jest super wygodny. Nie dość, że poprawia termikę nie tylko samej głowy, ale i całego ciała (zimne powietrze nie zawiewa do środka), to jeszcze ściągacz kaptura nie wpija się w czoło. Kołnierz także świetnie spełnił swoją rolę, zimne powietrze nie dostawało sie do wewnątrz, a ciepło nie uciekało.

Domin(GT II)– mój kaptur ma prostszą konstrukcje, ale śpi sie w nim komfortowo. Co prawda Karol narzekał że mu wieje, a mamy podobne kaptury, ale ja tego w ogóle nie odczułem. Może dlatego że miałem nieco szerszy kołnierz.

Karol(GT II Winter) – nie wiem czy sznurek w kołnierzu to pomyłka czy tak miało być, ale wbijał sie w szyje, a dziura przy rzepie od kołnierza powodowała punktowy mostek termiczny. Być może szczegół, ale naprawdę wkurzający- wszędzie cieplutko a po szyi WIEJE! (problem ten załatwia patent z Iceberga- dodatkowa komora okalająca głowę). Po zamianie na śpiwór Jaśka czuć różnice, byłem zachwycony!



Suwak

Model GT ma suwak na całej długości, zaopatrzony w listwę termiczną - w tym przypadku była to jedna komora, GT II Winter ma krótszy suwak co ma minimalizować straty ciepła, a także listwę termiczną z dwóch komór zachodzących na siebie, natomiast Iceberg II ma tez krótki suwak i ciekawą konstrukcje aż czterech komór zachodzących na siebie, i dodatkowo zewnętrzną plisę zakrywającą zamek.

Domin(GT II) - Zacina się, ale do przeżycia. Fajnie, że jest długi (nie ma problemu z wchodzeniem/wychodzeniem), wygodny i nie czuć w jego miejscu chłodu (pomimo najprostszej budowy listwy termicznej). Wielkim minusem jest to, że dolny zamek jest jednostronny - nie można rozpinać dołu suwaka od środka! No i na sam koniec urwał się sznureczek, ale dajmy na to, że to przypadek.

Jasiek (ICEBERG II) - Bardzo dobry! Co prawda krótki, ale po rozpięciu ok. Ciekawy i efektywny układ listew – nie ma w ogóle problemu z chłodem od suwaka. Niestety dolny zamek jednostronny - nie ma jak wietrzyć skarpetek.

Karol (GT II Winter) - Zacina się tak samo jak u Domina - może nie mam cierpliwości, ale suwak jest krótki i żeby wyjść ze śpiwora wygodnie to trzeba go całkiem rozpiąć, co często sprawiało problemy. Co do chłodu od zamka to nie ma z tym problemu, ale i tak marzy się patent z Iceberga…;-) I znów zamek jednostronny.


Patenty

Wszystkie śpiwory wyposażone są w wieszaki do suszenia oraz wewnętrzną kieszeń.
Kieszonka się przydaje, można w niej np. schować czołówkę, komórkę. Szczególnie, że w bałaganie przemoczonych ubrań ciężko jest cokolwiek znaleźć. Jest umieszczona w takim miejscu, że rzeczy w niej schowane nie uwierają przy spaniu. Wieszaków nie używaliśmy- bardziej praktyczne jest np. przewieszenie śpiwora przez gałąź. Ale wiele to nie waży i dzięki nim można przywiązać śpiwór, żeby nie odfrunął.


Worek kompresyjny

Worek- tak. Kompresyjny- nie. Nie wiadomo jakie było zamierzenie takiej konstrukcji worka (na pewno jest lekki, ale… - może puch się niszczy jak się go za bardzo ściśnie?). Yeti z resztą nigdy nie używało worków z paskami kompresyjnymi. A to jednak jest fajny patent. Worki mają podwójny ściągacz, wkładka zabezpieczająca przed zawilgoceniem, materiał od wewnątrz laminowany. Sama konstrukcja sprawia wrażenie wytrzymałej (tym bardziej, że bardzo tego worka ścisnąć nie można). Mimo to w GT II worek się lekko przerwał przy ciągnięciu ściągacza. Ale możę to nieudolnośćktóregośz nas;) W miejscu szycia są prześwity - nitki się wcinają, robiąc dziurki. Co może niepokoić jeżeli chodzi o trwałość czy zawilgocenie śpiwora. Wszystkie worki są takie same, różnią się tylko rozmiarem (dostosowane do modelu i ilości puchu).
Worek jest prosty, lekki. Jak komuś się podoba kompresyjny, niech sobie kupi. Chyba taka jest polityka producenta;-) Może i słuszna.


Wykonanie

No cóż… w końcu to Yeti. Bez zastrzeżeń. Nie ma się do czego przyczepić. Szycie idealne. Z resztą to chyba każdy wie.


Podsumowanie


Zasadniczo odczuwalne są zmiany wprowadzone w modelu GT II Winter w stosunku do GT II – lepsza listwa termiczna, komory na piersi (puch się nie zbijał tak łatwo i dobrze ocieplał), nie wspominając już o zastosowanej membranie, którą chcieli mieć wszyscy :). Idealne byłoby połączenie rozkładu komór głównych z GT II Winter plus komora kaptura okalające głowę z Iceberga (to bardzo ważne - nie wieje!) plus rozwiązanie suwaka z Iceberga (może mniej ważne, ale szpanerskie – wykonanie naprawdę budzi podziw i suwak się nie zacina, aczkolwiek zacinanie suwaka w GT II i GT II Winter dawało się przeżyć). Jeżeli chodzi o sam pomysł śpiwora zimowego to polecamy 1100. Himalaiści biorą niby 900-kę, ale śpią w kombinezonie puchowym i w botkach. Jak dla nas nawet tak wizualnie w 900 trochę tego puchu brakowało :) Z drugiej strony GT II Winter 1100 zajmował chyba z 20 litrów plecaka. I nie myślcie sobie, że do wąskiego plecaka wspinaczkowego wejdzie wam w poprzek! Za to Iceberg 900 wersja LONG w poprzek wchodził!
Pomimo, iż GT II Winter ze względu na membranę spisał się na wyjeździe najlepiej to wydaje nam się, iż najlepszym wyborem dla potencjalnego klienta byłby Iceberg II w wersji DRY.
Worki kompresyjne naprawdę by się przydały. Na początku zamierzaliśmy zabrać plecaki 35-40L (ciuchy, namiot, śpiwory, trochę szpeju, 60m liny, żarcie na 7dni). Okazało się to nierealne. Spakowaliśmy się w dwie 35-tki i 60-tkę. W 60-tkę wpakowaliśmy 3 śpiwory i lekkie rzeczy. Na odcinki wspinaczkowe to na prawdę słabe rozwiązanie. Na kolejną wyprawę zabieramy trzy 35-tki i 3 worki kompresyjne.

Testy bedziemy prowadzic jeszcze przez 5 lat (wg umowy z producentem). Mamy jednak nadzieje, ze po 2-3 latach jak sie temat wyczerpie i nie bedzie o czym tu pisac to Yeti nam odpusci:) Nie chcielibysmy was zanudzac...:)
Mam nadzieje tez, ze jak test ten osciagnie juz po przepisowym okresie status prawdziwego testu, znajdzie sie w zakladce testy i bedzie mogl sluzyc Wam w wyborze odpoiwedniego spiworka. A jestem pewien, ze jesli chodzi o dobre spiwory puchowe to w Yetim warto wybierac.

Test chcemy wykonac najlepiej jak potrafimy, wiec jesli macie jakies sugestie na co zwrocic uwage lub o czymsc nie powiemy to walcie smialo! I pamietajcie- test jest bez sciemy. Cos zawiedzie- dowiecie sie jako pierwsi:)

Pozdrowienia!
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2010, 23:39:18 wysłana przez misio »

forum.outdoor.org.pl


misio


Z jakiej okazji otrzymaliście te śpiwory do przemaglowania?

Offline Shwarc

Odp: [Śpiwory puchowe] Yeti ICEBERG, Yeti GTII, Yeti GTII Winter DRY-Zaczynamy t
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 25, 2010, 23:41:06 »
Tak poczytałem o tej wilgoci i suszeniu ubrań to nasuwa mi się jeden wniosek - śpiwory puchowe to jakieś perpetuum mobile:
Cytuj (zaznaczone)
puch pochłaniał wilgoć z powietrza a przez to znacznie stracił na sprężystości
Cytuj (zaznaczone)
Żałowaliśmy, że nie mamy membrany. Przydałaby się... za to śpiwór lepiej odprowadzał wilgoć na zewnątrz, skarpety czy rękawiczki tez nam przez noc wysychały
Czyli rozumiem, że materiał i puch wybiera sobie sam kierunek wchłaniania lub wydalania wilgoci? Tę z zewnątrz pochłania, a tę ze środka (ze skarpet i botków) wydala? ;D

Wyczytałem też:
Cytuj (zaznaczone)
Karol (GT II Winter - 1100 gram puchu) - w moim śpiworze spałem komfortowo, nie musiałem sie budzić, wiercić i kulić z zimna.
Cytuj (zaznaczone)
Jasiek (ICEBERG II), Domin(GT II) - (oba 900 gram puchu) - puch pochłaniał wilgoć z powietrza a przez to znacznie stracił na sprężystości i co za tym idzie mniej izolował od zimna.
a może znaczenie miała w tym przypadku ilość puchu? 200 gram to jakieś 6 do 8st. różnicy. Dodatkowo trzeba wiedzieć, że Yeti wartosc cui dla mieszanki gesi z kaczką podaje wg normy Amerykańskiej czyli jak dla nas jest to wartość o ok. 100 niższa.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2010, 23:41:33 wysłana przez misio »

Offline atanor

a gdzie zdjęcia z testów?

misio


Ale mniej od czego izolował? Wymieniacie się śpiworami i macie porównanie?
Bo jednak co organizm, to inne odczucia...

Dla mnie, w przypadku śpiworów, kurtek i wielu innych rzeczy testowanie porównawcze traci sens w momencie, gdy kilka osób używa różnych produktów nierotacyjnie. Nie ma to po prostu zbytniego sensu. A już tym bardziej w momencie, gdy gama wyrobów ma dość odmienną konstrukcję, jak w tym przypadku.

Offline atanor

po waszych wypowiedziach spodziewałem się co najmniej -20 st., deko utopiliście w tekście najważniejszy parametr testów śpiworów, ale znalazłem i litości... przy -10 st marzliście w śpiworach do -25 ??? ;D
a mierzyliście czymś tą temperaturę, bo w środku namiotu jest kilka st cieplej niż na zewnątrz.

ja rozumiem jest zawilgocenie, ale z opisu bardziej spodziewałbym się wpadnięcia do wody niż wilgoci w namiocie ;)
skoro nic nie było wersji na membranie mimo suszenia mokrych rzeczy podczas noclegu, który powinien mieć najbardziej wilgotny śpiwór wychodzi tu tragiczna jakość materialu zewnętrznego. tak nie powinno się dziać w śpiworze puchowym.

czy ktoś z was korzystał z dobrego śpiwora puchowego na gęsim puchu i Pertexie?

następnym razem dajcie bardziej szczegółowe dane nt. ilości noclegów i temperatur. pasztet nas mało obchodzi.

ps:
gratuluję, że nie był to zakup własny tylko śpiwory na testy ;D

Offline obserwator



  • Pomógł: 53

W sytuacji krytycznej użyliśmy folii nrc.

co to była za sytuacja krytyczna? ja raz się owinołem nrc ale efekt odczuwalny był żaden
Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań - G. K. Chesterton

forum.outdoor.org.pl


misio


Obserwator, wydaje mi się, że po zamieszczeniu tego marketingowego opisu wiążącego otrzymanie przez nich śpiworów z umieszczeniem go, odpowiedzi długo nie otrzymasz, bo już kilka pytań padło, a chłopacy tu nie zajrzeli nawet, zatem wątek ten i opis należy zapomnieć i zostawić w czeluściach outdoora, żeby zbytnio na wierzchu nie leżał z powodu swej marnej jakości.

Offline Shwarc

Miał ktoś jeszcze styczność z Icebergiem od Yeti i może coś więcej napisać jak toto się sprawdza? Przemawia do mnie budowa komór i listwy boczne, do tego kołnierz w kapturze. Niech ktoś się jeszcze wypowie w temacie.

Offline PRS

Popytaj może na KW Warszawa. http://www.kw.warszawa.pl/forum/piwory_kurtki_itd_yeti
Pomijając opinię Karola Nurzyńskiego zamieszczoną na forum KW Wawa i mającą nawet odnośnik-link do outdoora. (zresztą na NGT jest ta sama ,,recenzja") http://www.kw.warszawa.pl/forum/yeti_gt_ii_gt_ii_winter_iceberg  ,bo dla mnie jest trochę niewiarygodna (tam np. gościu pisze, ze spał jeszcze dodatkowo w kurtce puchowej, przypominam przy temp. minus 10 C )
Może dgim się popyta kto zanabył?
Jak coś za jakieś 10-14 dni będę na Pradze to mogę oblukać/obfocić.