Autor Wątek: [Kursy turystyki wysokogórskiej]  (Przeczytany 21712 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline semow

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #50 dnia: Październik 30, 2013, 11:36:20 »
Co innego w wysokim zagrożeniu, co innego w dupówie. Zupełnie inna skala zagrożenia.

O to, który zaryzykuje, możesz się znajomych spytać. Na pewno w tym jest duża wartość szkoleniowa, podobną metodykę stosuje się na kursie taternickim, letnim przynajmniej. Żółtodzioby są takie same.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #50 dnia: Październik 30, 2013, 11:36:20 »

Offline aro5406

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #51 dnia: Październik 30, 2013, 13:30:13 »
A dupówa nie niesie ze sobą realnego zagrożenia lub jego wzrostu ? Ja się nie dziwie specjalnie, że szkolący nie chcą ryzykować zdrowia czy życia podopiecznych choć gwoli sprawiedliwości muszę dodać, że w moim przypadku po wyjściu w teren ( nauka asekuracji na lotnej ) pogoda totalnie się załamała a mimo to kontynuowaliśmy marsz w mgle, opadzie śniegu, pogarszających się warunkach śniegowych przy czym instruktor wyraznie nas ponaglał i widac było, że zależy mu na jak najszybszym a jednocześnie bezpiecznym sprowadzeniu grupy na dół. Sprawa szkolenia w trudnych warunkach żołtodziobów jest delikatna bo gdyby coś się stało to wiadomo co będzie.

Offline semow

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #52 dnia: Październik 30, 2013, 13:32:56 »
Nie widzisz różnicy przy wyjściu w góry np. przy czwórce a wyjściu w samej dupówie przy dwójce? Gdziekolwiek z Hali?

Offline aro5406

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #53 dnia: Październik 30, 2013, 13:44:21 »
Różnica jest owszem, tylko jaką masz gwarancję że owa dupówa nie przeobrazi się w coś gorszego gdy grupa będzie gdzieś dalej w terenie ? Poza tym szkolenie np. w zacinającym na silnym wietrze śniegu gdzie ciężko nieraz ustać  jest średnio fajne dla kursantów i rozpraszjące. Inna sprawa, gdy pogoda załamie się w trakcie prowadzenia zajęć i z tym pewnie prowadzący zajęcia się liczą.

Offline andy

  • tato


  • Pomógł: 65
  • pieniądze nie dają szczęścia, krowy nie dają sera

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #54 dnia: Październik 30, 2013, 13:50:02 »
ja myślę, że semow może mieć rację
sytuacja, świerzak po kursie, materiał opanowany, "przećwiczony", wychodzi w góry, załamuje się pogoda
i co większość zrobi... nic, bo nie będzie umiał nawet się przewiązać przy silnym wietrze i np. dużym opadzie śniegu
stres

tak sobie to wyobrażam ;)
_________________
dopóki nie skorzystałem z internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów /stanisław lem/

niektórzy ludzie mogliby się zabić, skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ

Life is short. Relax ;) Smile and laugh as much as possible ;D

Offline ciuh

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #55 dnia: Październik 30, 2013, 13:56:07 »
ja myślę, że semow może mieć rację
sytuacja, świerzak po kursie, materiał opanowany, "przećwiczony", wychodzi w góry, załamuje się pogoda
i co większość zrobi... nic, bo nie będzie umiał nawet się przewiązać przy silnym wietrze i np. dużym opadzie śniegu
stres

tak sobie to wyobrażam ;)

Kurs daje podstawy (sam w tym roku chcę wziąć udział) a resztę trzeba samemu ćwiczyć, doświadczać. To tak jak z egzaminem na prawo jazdy, podczas kursu 95% kursantów nie ćwiczy manewru wyprzedzania ( co najwyżej wyprzedzanie rowerzysty). Tego uczymy się później:)

Offline EMES

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #56 dnia: Październik 30, 2013, 13:57:47 »
Bo taki kurs powinien mieć 2 etapy/stopnie. Nauka nawet w oparciu schron i kurwidołki oraz praktyczne zastosowanie nabytych umiejętności w terenie w czasie rzeczywistego wyjścia na szlak. Dla bogatych/dysponujących czasem na lodowcach dla mniej ... po naszych taterach. Jak się uczysz wspinać to też od razu na taternicki nie idziesz przecież. I jako tu wielu rzekło - kurs w tej postaci w jakiej jest to podbudowa do samodzielnego treningu i ćwiczeń. Chociażby dla podtrzymania umiejętności i nawyków.
Andy, to niech siedzi w domu a nie się na wietrze szlaja ;D
Ad vivendum velut ad natandum is melior qui onere liberior

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #56 dnia: Październik 30, 2013, 13:57:47 »

Offline cygnus

  • Cygnus


  • Pomógł: 31

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #57 dnia: Październik 30, 2013, 14:01:34 »
ja widzę różnicę i rozumiem co chcesz przekazać Semow. Odporność psychiczna na warunki jest też ważna.
Jak trzeba krzyczeć do siebie i słabo się słyszy instruktora z odległości 1 m to szkolenie też ma słabą wartość.

Nie przesadzałbym, że ludzie po kursie będą stać i płakać bo wieje mocno i pada śnieg.

Niestety program PZA jest tak ułożony, a nie inaczej -  tylko 4 dni zimowego kursu.
jak komuś mało to mało i chciałby więcej to PKA (wiem jaki jest stosunek do tej organizacji na forum)
oferuje zimowe kursy z zakresu aplinizmu 7 i 11 dni - nie wypowiem sie na temat jakości szkolenia bo po prostu nie byłem.
może będą też skłonni bardziej zaryzykować ;)




Bo taki kurs powinien mieć 2 etapy/stopnie. Nauka nawet w oparciu schron i kurwidołki oraz praktyczne zastosowanie nabytych umiejętności w terenie w czasie rzeczywistego wyjścia na szlak.

No tak to jest - 3 dni w dołkach i innych i  1 dzień wycieczka terenowa. A gdzie instuktor zabierze grupe to juz on zdecyduje na co stać kursantów.




od mod: proszę nie pisać posta pod postem- masz 60 minut na edycję.
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2013, 08:58:14 wysłana przez Samuraj »
pozdrawiam
Cygnus

Offline aro5406

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #58 dnia: Październik 30, 2013, 14:06:40 »
Zgadzam się z EMESEM, tak samo na kursie prawka nie uczą wychodzenia w kontrolowanych poślizgów jak i na kursie żeglarskim nie uczysz się manewrów w sztormowych warunkach. Uczysz się podstaw a resztę trzeba uzupełniać no i tą jest poniekąd wadą kursów w dotychczasowym kształcie. Kurs taternicki trwa już 2 tyg. i w tym czasie pewnie jest dość czasu by przećwiczyć działanie w różnych sytuacjach a co można przećwiczyć w te 3 dni ? Natłok informacji jest tak wielki, że połowe rzeczy człowiek zapomni już na drugi dzień.

Offline ina

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #59 dnia: Październik 30, 2013, 14:13:04 »
Chodzi mi o to, o co chyba Emesowi. Podstawy powinny być dobrze opanowane w bezpiecznym terenie, ćwiczenia statycznie i nieruszanie się godzinami patrząc, słuchając, wiążąc, ćwicząc kolejno imo mijają się z celem gdy nic nie widać, kursant wyziębiony, słabo do niego docierają informacje i szczegóły. I tu, jak Emes napisał, po tym powinna być druga część praktyczna w terenie. Poprzedzona sprawdzeniem umiejętności nabytych wcześniej.
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline semow

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 30, 2013, 14:23:43 »
Wyjście w trudny teren to nie jest etap nauki wiązania węzłów i prowadzenia lotnej. W takiej sytuacji już weryfikujesz przyswojoną w kurwidołku wiedzę - pod presją, ale jednocześnie pod okiem instruktora.

To jest idealna sytuacja, u nas jest jak jest - z wielu powodów. O tym już było mielone.

Kiedyś to funkcjonowało na tej zasadzie, że poszczególne etapy uprawnień taternickich uprawniały to etapowego zwiększania samodzielności i powagi działalności. Zaczynało się od kursu, potem można było działać z partnerem z wyższymi uprawnieniami aż się skompletowało wykaz itd. itp. Upierdliwe, ale skuteczne. Teraz nikt nic nie zabroni, a kursy są towarem handlowym. Czasu i pięniędzy wiecznie mało.

Idealnie by było uczyć się wspinaczki tylko i wyłącznie w skałach, ale podobnie - z wielu względów - robi się to na panelu.

Tutaj można wrócić do punktu wyjścia - tak szerokich szkoleń nie robi się bo... bida, brak czasu, lenistwo. A Złote Jajo pewnie to miało podkreślić, że sam goły kurs dołkowy jest dosyć śmieszny z punktu widzenia środowiska taternickiego i choćby w/w tradycji szkolenia.

Offline drynda

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 30, 2013, 14:55:50 »
Będąc na szkoleniu właśnie turystyki wysokogórskiej miałem okazję zobaczyć i poczuć (planem była świnica z kasprowego) wiatr który dawał ledwo ustać na nogach i śnieg który wdzierał się wszędzie itp itd. i  w sumie mimo dosyć szybkiego odwrotu cieszę się że takie warunki poczułem na własnej skórze, bo wiem czego się mogę zimą spodziewać. Co innego jak się biega z piepsem w słoneczku po dolince, albo kopię jamę bez wiatru, padającego śniegu a co innego warunki w których stanie w pionie jest prawie niewykonalne, gdzie partnera nie słychać z metra, a pierwszy w grupie kilkuosobowej nie widzi ostatniego mimo że idą jeden za drugim.

Offline wojtekh



  • Pomógł: 9

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 30, 2013, 15:08:51 »
Też mam zamiar odbyć kurs w tym roku i zgadzam się z semowem. Jeżeli w czasie kursu nie odbede wyjścia w czasie kiepskich warunków to będę uważał cały kurs za średnio pożyteczny. Ok teorię będę miał ale kto będzie miał mi ja przekazać w praktyce?
Równie dobrze teorii mogę się nauczyć z książki

Offline ina

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 30, 2013, 15:13:46 »
A jak trafisz na ładną pogodę? ;D
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline wojtekh



  • Pomógł: 9

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 30, 2013, 15:18:16 »
Peszek :D wolałbym żeby była taka choć tyci, tyci dupuweńka ;D

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 30, 2013, 15:18:16 »

Offline aro5406

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #65 dnia: Październik 30, 2013, 15:25:04 »
Jak będzie wielka dupówa i załamanie pogody to bedzie peszek i wyjdziesz co najwyzej w pobliże schroniska :). Nie łódz się, że po kilku godzinach czy nawet dwóch dniach teorii materiał teoretyczny będziesz miał opanowany. Sam zresztą zobaczysz. Powyzej już ktoś napisał, że jak zrobiła sie dupówa to był szybki odwrót i tak to właśnie wygląda.

Offline wojtekh



  • Pomógł: 9

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #66 dnia: Październik 30, 2013, 15:33:07 »
Ale czy ja mówiłem o wielkiej dupowie? Między stwierdzeniem kiepska pogoda a dupowa droga daleka;)

Offline drynda

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #67 dnia: Październik 30, 2013, 16:53:31 »
W moim przypadku odwrót był głównie z powodu 3 kursantów, reszta chciała pobyć w tej "dupówie"


Offline Edwinz0r

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #68 dnia: Październik 31, 2013, 08:56:20 »
My akurat mieliśmy niezłą dupówę i w niej szliśmy - co prawdą grzędą na Pośrednią Turnię ale zawsze



Dzień później mieliśmy w planie lody do których szliśmy chyba z 6 godzin. Spadło tyle puchu, że 100 m odcinek wyjścia ze Stawu Gąsienicowego torowaliśmy ze 45 min ("nie było dna"). Dojść się udało, coś tam pobawić (bo ciężko to inaczej nazwać w tej formie) nawet też. Z mojego dzisiejszego punktu widzenia instruktorzy mieli jaja, że poszliśmy w takich warunkach (zwłaszcza na te lody).

Anyway, z tym urzeczywistnianiem kursów to bym, aż tak nie przesadzał. Jakby tak ciągnąć tę logikę to kursy lawinowe trzeba by kopać tylko w lawinie i to najlepiej, żeby siedział w niej kolega bo będzie stres symulujący prawdziwą sytuację.
Oczywiście, że na żywo i w prawdziwym terenie i w trudnej pogodzie było by lepiej... tylko, że to raczej nie jest osiągalne. Na pewno nie przy obecnych cenach kursów. Tu pojawia się problem, czy lepiej dawać ludziom możliwość takiego szkolenia. Czy zrobić dłuższy sensowny kurs, którego cena wyniesie 3k zł. Ile osób stwierdzi, że przecież taki kurs nie jest potrzebny, żeby pójść tylko na Świnicę czy Granaty? Jak dla mnie przy obecnych propozycjach dobrym pomysłem jest zrobienie kursu, a później jeszcze kilka wycieczek indywidualnych z przewodnikiem / instruktorem w teren (daje to lepszą elastyczność terminu niż ciągły kurs i większy zakres warunków). Problem tylko w tym, żeby dobrać dobrą szkołę na kurs.


Offline semow

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #69 dnia: Październik 31, 2013, 09:27:28 »
Cytuj (zaznaczone)
Jakby tak ciągnąć tę logikę to kursy lawinowe trzeba by kopać tylko w lawinie i to najlepiej, żeby siedział w niej kolega bo będzie stres symulujący prawdziwą sytuację.
To jest rzeczywiście "ciągnięcie" logiki. Kursów lawinowych z założenia nie można odbywać w terenie zagrożonym.

Ja w ogóle zresztą uważam, że w zderzeniu z rzeczywistością moje widzimisię leży i kwiczy. Ale puścić sobie wodzę fantazji fajnie jest.

Wracając do konkretów, wydaje mi się że w ogóle optymalną formą jest przegadanie swoich potrzeb z konkretnym instruktorem, zebranie grupy i zrobienie szkolenia szytego na miarę, według tego co chcemy w przyszłości robić i co na to powie specjalista.

Ale jeżeli ktoś chce po prostu zacząć bezpiecznie chodzić po Tatrach zimą - kurs pezetowski jest wystarczający. Na początek. Z założeniem że indywidualne wycieczki zacznie się od tych najprostszych i ma się głowę na karku.

EDIT:
jakby co, to KW generalnie organizują takie bardziej rozbudowane szkolenia (skałkowe i z tego co teraz widzę turystyczne też) - 2 stopnie http://www.kw.krakow.pl/kursy/kurs_turystyki_zimowej
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2013, 10:26:51 wysłana przez semow »

Offline Rychu

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #70 dnia: Maj 28, 2015, 11:27:50 »
Gdzieś u kogoś można robić kurs zimowy kalendarzowym latem?
(Głupie pytanie ale urlop planuję)
"I hate the people destroying my plans..." Acid Drinkers

Galeria zdjęć :)

Offline semow

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #71 dnia: Maj 28, 2015, 11:51:10 »
U Waldka np., w Alpach.
Chyba że wolisz uczyć się hamowania czekanem na piargach ;D

Offline cygnus

  • Cygnus


  • Pomógł: 31

Odp: [Kursy turystyki wysokogórskiej]
« Odpowiedź #72 dnia: Maj 28, 2015, 12:10:43 »
Gdzies widziałem kursy organizowane w alpach  tzw kursy alpejskie .
Nie wiem jak to sie ma z programem do zimowych kursów turystyki wysokogórskiej.
pozdrawiam
Cygnus