OUTDOOR > komunikacja, noclegi, schroniska, jadłodajnie, ceny i cenniki

[Samoloty] Przystosowanie bagażu do lotu

(1/21) > >>

m4sh:
wydzielone z [Francja] Korsyka - czyli jak wszystko może pójść nie tak :)


--- Cytuj (zaznaczone) ---Takie mam pytanie natury technicznej- z jakim plecakiem leciałeś i czy mieści się ładnie w skrzynce ryanairowskiej na podręczny, czy liczyłeś na szczęście i dobre serce stewardessy? :)

--- Koniec cytatu ---
Leciałem z GoLite Jam 2, który udało mi się tak upakować (za pomocą karimaty bundeswehry) że plecak idealnie miał wymiary skrzynki Ryanaira. Wagowo (dzięki temu że sam plecak jest jak piórko) to mimo konserw plecak ważył ok 9kg, czyli miał jeszcze kilogram zapasu :) Sprawdzałem przy okazji i mieścił się do skrzynki, ale nie miałem okazji tego testować przy odprawie. Ze zdobytych doświadczeń wiem iż plecaki dużo mniej razy są "testowane" przez stewardessy niż torby. Już w Katowicach facet przede mną mimo mniejszej gabarytowo torby musiał ją kłaść na wadze, a ja z plecakiem (który zresztą specjalnie przez odprawę niosę na jednym ramieniu) nie musiałem nic ważyć. Polecam ten plecak jako sprzęt na bagaż podręczny, mimo iż ludzie puszczani są z dużo większymi bagażami niż wymiary dozwolone. Ale wiadomo, 10 razy się uda, raz nie :)

A na szczęście trzeba zawsze liczyć...choć ja w tym wypadku szczęście za dużo nie miałem ;D

renko:
No właśnie rzecz w tym ,że byłem już 2 razy świadkiem czepialstwa i dlatego szukam dla siebie pomału od jakiegoś czasu  czegoś idealnie pasującego do skrzynki :) Dwa loty z brakiem szczęścia i jest na fajny plecak, więc wolę taką opcję niż liczenie na farta :P

atanor:
ważne, żeby plecak nie miał stelaża ponad wymiar, bo tego się nie ominie, tak to wszystko przejdzie - 80l plecak nie jest problemem jak go odpowiednio spakujesz.
optymalne są niewypakowane plecaki 40-50l, bo zmieścisz więcej rzeczy, które ładnie sie rozłożą w skrzynce.
30l już jest ograniczone swoimi wymiarami i nie wykorzystujesz pełnej szerokości skrzynki.
oczywiście ideałem sa takie worki jak golite, ale nie każdy to lubi.
dobre sa też ospreye i podobne z relatywnie miękkim pasem biodrowym.
najgorzej jest latać w pancernikami typu deuter aircontact, bo pas biodorowy jest bardzo sztywny i nijak nie idzie upchać tego do skrzynki.

m4sh:
Potwierdzam słowa atanora. Sam wcześniej latałem z Mammutem i tam musiałem liczyć na szczęście, bo pas biodrowy nijak chce się ułożyć tak by wszystko weszło. Jam ma go na tyle miękki iż mogłem zapiąć go odwrotnie wokół plecaka, także nic nie wisiało, nie czepiało się (oczywiście kieszonki w pasie musiały być puste).
W 90% kontroli jakie widziałem najważniejsza i tak była waga. Bagaże duże były ważone i jeśli mieściły się w wadze to ich puszczano. Raz widziałem że kobieta kazała pchać bagaże do klatki (na szczęście nie przy mojej bramce ;))

Łużyn:
wg moich doświadczeń i paru znajomych najwięcej problemów z bagażem podręcznym (i nie tylko) robią na lotnisku we Wrocławiu. często zdarza im się ważyć podręczny ale i mierzyć, a poza tym to służby celne są mega upierdliwe. zawsze lecąc z tego lotniska jestem przygotowany na jakieś nieprzewidziane problemy

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej