PASAŻ HANDLOWY > testy

Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]

(1/4) > >>

semow:
Dzięki uprzejmości sklepu navio.rix.pl i przy współpracy z portalem outdoor.org.pl niniejszym prezentuję najwyższy model kamery sportowej Garmina – model VIRB XE.

Paczka dotarła do mnie kilkanaście godzin temu, w międzyczasie zdążyłem obejrzeć kamerę ze wszystkich stron, przejrzeć instrukcję obsługi i poczytać co nieco na temat kosmicznych technologii w niej ukrytych.

Zacznijmy od krótkiego przedstawienia bohatera.

 [youtube width=853 height=480]https://youtu.be/5i3WhjxToPQvq=hd720[/youtube]
I parę podstawowych danych technicznych:


•   Matryca CMOS 1/2,3’’, o rozdzielczości 12,4 mpix
•   Szklany obiektyw
•   Szczelność do 5 atm. (bez dodatkowej obudowy)
•   Waga 151 g z baterią (katalogowo – ważenie poniżej )
•   Bateria 980 mAh Li-Po (katalogowo – 2h nagrywania 1080p 30 kl/s)
•   Maksymalna rozdzielczość dla nagrywania 1440p, 30 kl/s – format 4:3
•   Nagrywanie w trybie slow-motion w rozdzielczości 720p, 120 kl/s
•   Tryb zdjęć poklatkowych
•    Wbudowany GPS, akcelerometr i żyroskop
•   Łączność ANT+, bluetooth, WI-FI
•   Obsługa mikrofonu zewnętrznego
•   Zaawansowana stabilizacja obrazu, wspomagana żyroskopowo
•   Rozbudowane możliwości korekty obrazu wideo (balans bieli, limit ISO, blokada ekspozycji etc.)
•   Automatyczne rozpoznawanie położenia (do góry nogami)
•   Funkcja nagrywania tylko w ruchu (na podstawie GPS)
•   Obsługa z poziomu urządzenia zewnętrznego (Android, zegarki Garmina – np. Fenix)
•   System mocowania kompatybilny z akcesoriami do GoPro
•   Nagrywanie uruchamiamy przesuwając dźwignię, zdjęcia robimy przyciskiem
•   Mały wyświetlacz pokazujący tryby nagrywania, menu
•   No i last but not least – układ urządzenia umożliwiający montaż „na klacie”

Rozpakowujemy kamerę:





W komplecie dostajemy zestaw akcesoriów montażowych:
•   „Naklejki” na płaską i zakrzywioną powierzchnię
•   Ramiona i śruby do kompletu – krótkie, długie, adapter 90 st.
•   Akcesorium do montażu przy użyciu uchwytów na rurki, nadgarstek etc.
•   Klucz imbusowy



W pudełku znajdujemy także dedykowany kabel zasilania i przesyłania danych (podobny jak np. w zegarkach Garmina), akumulator oraz torebki „antymgłowe” z szufladką :) Torebki te wkłada się pod klapkę kamery w wilgotnych warunkach, mają zapobiegać osadzaniu się wilgoci na szybie.



Jest też kilka ulotek i naklejka – ale rozbudowaną instrukcję po polsku ściągamy ze strony Garmina. Bateria jest gabarytowo niewielka. Gniazdo baterii w urządzeniu jest dość ciasne, stąd też „listek” do wyciągania może się przydać.
 


Zamiast typowego gniazda USB – obszar styków, które nie wymagają uszczelnienia. Działa to wygodnie, ale do ładowania musimy mieć ze sobą dedykowany kabel.



I wreszcie sama puszka urządzenia – pod klapką, uszczelnioną i zamykaną na klips znajduje się obiektyw, gniazdo baterii i karty microSD. Producent zaleca stosowanie karty o szybkości co najmniej 10 klasy.



Kamera zważona – katalogowe 151,7 g jest uczciwe :)



Wróćmy jeszcze na chwilę do kwestii technicznych, na razie bazując na danych producenta. Przede wszystkim cieszy mnie tutaj odejście od układu urządzenia przyjętego w poprzednim modelu (Virb Elite). Montaż na szelkach daje bardzo fajne efekty zarówno na rowerze, jak i na nartach – a tak będę najczęściej wykorzystywał kamerę. Druga rzecz – liczę na dobrą jakość obrazu, zarówno ze względu na rozdzielczość, jak i stabilizację, która bywa kluczowa w sportach akcji (szczególnie na rowerze). Na pewno będę chciał skorzystać z trybów slow-motion oraz zdjęć poklatkowych. No i G-Metrix.

G-Metrix 
Pomysł wykorzystania systemu GPS w kamerze pojawił się już wcześniej, miałem z nim pewną styczność ale powiedzmy – pobieżną. Po przejrzeniu materiałów reklamowych i instrukcji Virb XE doszedłem do wniosku, że jest to bardzo ciekawy kierunek rozwoju „action camów”. Wbudowany odbiornik GPS, żyroskop, akcelerometr i system łączności z urządzeniami zewnętrznymi (np. ANT+ sparowany z monitorem pracy serca) pozwala nam zbierać dane w czasie rejestracji materiału filmowego, które wykorzystujemy potem w postprodukcji w formie tzw. nakładek. Dedykowany program Virb Edit pozwala na przykład na umieszczenie informacji o prędkości, tętnie czy czasie oderwania od ziemi w trakcie wykonywania skoków na rowerze  Sporo tego typu zastosowań widać na klipie reklamowym producenta, który umieściłem na początku. Myślę że w zależności od tego jaki sport uprawiamy, perspektywa wykorzystania możliwości G-Metrix może się bardzo zmieniać. Co ważne, odbiornik GPS można wyłączyć, a to jak się domyślam ma istotne znaczenie dla żywotności baterii.

CDN.

semow:
Uruchamianie kamery

W zestawie nie dostajemy karty micro sd, pojawia się więc temat dokupienia odpowiedniego nośnika pamięci. Temat nie jest do końca oczywisty. Instrukcja wypowiada się na temat karty w ten sposób, iż powinna charakteryzować się klasą szybkości 10 lub wyższą.  Z klasami szybkości kart pamięci spotkałem się niedawno, wybierając kartę SD do aparatu. Oznaczenia na kartach są szczerze powiedziawszy dosyć skomplikowane. W ramach samokształcenia  można zapoznać się z informacjami na ten temat np. tutaj. Na nasze potrzeby – w skrócie mamy dwa oznaczenia. Na karcie widnieje więc napis np. „class 10” i „U1”.  Jeżeli spotykamy się z konkretnie takim oznaczeniem, możemy założyć że karta pozwala na zapis z prędkością co najmniej 10 MB/s. To nam powinno teoretycznie wystarczyć do obsługi Virba XE, jednak na forum garmina można znaleźć przypadki problemów z (prawdopodobnie?) niewystarczającą prędkością zapisu takich kart. Objawia się to samoczynnym zaprzestaniem nagrywania po jakimś czasie.  Rozwiązaniem problemu jest oczywiście zakup maksymalnie szybkiej karty (np. z klasą U3 – dla uproszczenia możemy przyjąć, że oznaczenia te działają podobnie jak cyfry rzymskie i arabskie w skali trudności dróg wspinaczkowych tzw. krakowskiej/Kurtyki – czyli tam gdzie kończy się skala „class”, zaczyna się skala „U”, wszystko jasne? :P). Co ciekawe jednak – moje próby z wypasioną SanDisk Extreme 64 gb U3 zaowocowały nagrywaniem plików o czasie trwania maks. 15 min. Warto podkreślić, że kamera nie przerywa nagrywania, lecz po osiągnięciu 15 minut automatycznie rozpoczyna tworzenie nowego pliku.




Jeśli zaś chodzi o całkowity czas nagrywania w trybie 1080p/60kl/s – kamera twierdzi że będzie to 5 godzin 22 minuty. Są to ok. dwa cykle ładowania akumulatora, można jednak korzystać z zasilania zewnętrznego.




Co się stanie, jeżeli będziemy chcieli użyć karty o niższej szybkości niż „class 10”? Najpierw pojawi się komunikat, iż karta jest za stara  po czym kamera będzie pracować normalnie. Z tym zastrzeżeniem, że zjawisko cięcia plików na 15-minutowe kawałki występuje podobnie jak w przypadku karty U3. Może więc problemy z forum garmina wiążą się z czymś innym niż prędkość karty? 



Kamerę uruchamiamy przytrzymując przycisk „power”. Po kilku sekundach kamera jest gotowa do nagrywania. Możemy też od razu przejść do nagrywania, przesuwając suwak przy wyłączonej kamerze. Jest to prostsze, ale trwa tak długo jak włączenie kamery przyciskiem i przesunięcie suwaka przy włączonej.
Ładowanie akumulatora następuje przy pomocy dołączonego kabla usb z końcówką ze stykami. Lepiej go nie zapominać na dłuższe wyjazdy. Co ciekawe, producent poszedł po rozum do głowy i możemy w czasie ładowania pozostawić kamerę w stanie włączonym (eksportować pliki itd.) bądź wyłączyć ją, dzięki czemu ładowanie następuje szybciej.
Obsługa z poziomu wyświetlacza kamery
Po uruchomieniu Virba widzimy ekranu stanu. Na górze pasek z informacją o pracy czujników i stanie akumulatora, niżej ilość miejsca na karcie/czas nagrania w trakcie pracy, na dolnym pasku parametry nagrania/zdjęć seryjnych.



Kamera, jako samodzielne urządzenie, nie ma możliwości podglądu obrazu na żywo, nawet w tak skromnej jakości jak w „starym” virbie. Producent postawił na pracę w parze z urządzeniem zewnętrznym – wyposażonym w system operacyjny android. Z poziomu samej kamery możemy jednak korzystać z prostego menu, w tym celu należy przytrzymać jeden z trzech przycisków (nie licząc suwaka): „menu”.  Po menu poruszamy się strzałkami góra-dół (przyciski menu-power), potwierdzamy i zmieniamy ustawienia przyciskiem „OK”. Nawigacja po kilku minutach zabawy jest łatwa, choć warto wcześniej przejrzeć instrukcję obsługi. Nazwy niektórych ustawień są hasłowe, ekran o niskiej rozdzielczości nie pozwala na specjalne rozpisywanie się. Niektóre pozycje nie zostały przetłumaczone i tak mamy na przykład kategorię „Wideo”, podkategorię „Interval” gdzie możemy wybrać „Type: nastawa/custom” i sam „Interval: od ½ do 60 sekund”. Polska język piękna język ;D W menu rzuca się jeszcze w oczy obecność trybu poklatkowego zarówno w kategorii „wideo” jak i „zdjęcia”.
Obsługa podstawowych funkcji kamery – nagrywania i robienia zdjęć – jest prosta i wygodna, nawet w rękawiczkach. Za nagrywanie odpowiada duży suwak, za zdjęcia – duży przycisk. Wszystkie elementy ruchome pracują sztywno, plastik i guma jest dobrej jakości.

Obsługa z poziomu urządzenia z systemem android

Obsługa kamery przez telefon powoli staje się standardem. Pozwala to zrezygnować z energożernego wyświetlacza – ale kosztem… również energożernego wi-fi. Tak czy inaczej dzięki temu możemy trochę wygodniej obsługiwać menu, korzystać z live-view oraz funkcji pilota. W pierwszej kolejności trzeba zainstalować dedykowaną aplikację Garmin Virb:

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.garmin.android.apps.virb&hl=pl

Kolejnym krokiem jest połączenie się z „siecią” – punktem dostępowym, jaki tworzy kamera z włączonym wi-fi. W przypadku mojego telefonu (Motorola Moto E, android 6.0) początkowo połączenie następowało dość opornie (problem z uwierzytelnieniem), ale później już następowało bez problemu. Nie wiem z jakiej przyczyny tak się działo.



Sterowanie z poziomu telefonu daje nam kilka możliwości:
1.   Kadrowanie i uruchomienie kamery. Można dzięki temu sprawdzić prawidłowość ustawienia (kąta) urządzenia, dzięki czemu unikniemy rozczarowania gdy okaże się że na materiale nagranym z mega-zjazdu widać głównie nasze kolana bądź niebo… Czy wygodniej jest włączać dotykiem na ekranie telefonu niż suwakiem? Chyba nie.
Podgląd obrazu w trakcie nagrywania nie działa niestety przy ustawieniach 1440p i slow-motion.



2.   Używanie telefonu jako pilota – co poniekąd wiąże się z punktem 1. Umożliwia to np. ustawienie kamery na statywie i uruchomienie bądź „migawki” aparatu bądź nagrywania z daleka. Jesteśmy jednak uzależnieni od zasięgu wi-fi. To będę później sprawdzał. Miłośnicy selfie nie będą musieli korzystać z trybu seryjnego bądź wycinać kadry z filmu.

3.   Dostęp do nagranego materiału. Poza przeglądaniem zdjęć i filmów, możemy je wrzucić na fejsika, wysłać mailem, edytować.



4.   Namierzanie kamery. To mi się podoba, chociaż na razie nie bardzo wyobrażam sobie zastosowanie  przydało by się do kluczy! Fakt, że czasem zdarza się ustawić kamerę gdzieś w ściółce do filmowania zjazdu… Nie dość, że możemy zmusić kamerę do piszczenia, to jeszcze telefon pokaże nam jej współrzędne, odległość i kierunek (co jednak uzależnione jest od dokładności sygnału GPS).



5.   Last but not least, dostęp do wszystkich ustawień. W ten sposób szybko i wygodnie ustawimy parametry nagrywania, zdjęć poklatkowych itd.

W kolejnym etapie testu, mam nadzieję że uda mi się wreszcie coś pokręcić :) powoli trzeba odpalać sezon rowerowo-terenowy.

Tadek:
To ja mam taką nie małą prośbę do testującego - czy mógłbyś zrobić kilka zdjęć tą kamerą w absolutnej ciemności jedynie korzystając z czołówki (ok 200lm) ? Tłumaczę o co chodzi - szukam/szukamy kamery, która sprawdziłaby się w warunkach jaskiniowych. Mamy na razie jednego faworyta, ale rozglądamy się dalej. Fotografia w jaskiniach to nie łatwa sztuka a o kręcenie filmików jeszcze ciężej. Być może jak ludzie kiedyś zobaczą jak fajnie jest pod ziemią to i środowisko grotołazów się rozwinie :D

misiak76:
Tadek z tym to może być ciężko. Ale wg mnie to Twoje warunki może spełnić kamerka sony. Główne zalety to stosunkowo dobre zdjęcia nocne i zajebista stabilizacja, której w mojej kamerce brak i tego najbardziej mi brakuje.

Wysłane z mojego 6045Y przy użyciu Tapatalka

Tadek:

--- Cytat: misiak76 w Kwiecień 21, 2016, 18:25:15 --- Ale wg mnie to Twoje warunki może spełnić kamerka sony.

--- Koniec cytatu ---

I ona jest na dzień dzisiejszy faworytem, ale do zakupu zostało nam jeszcze trochę czasu dlatego chciałbym dać szansę innym sprzętom. Forum czytają różni ludzie w tym grotołazi i chcielibyśmy mieć jakiś wybór na rynku. Dlatego cierpliwie będę czekał na testy w ciemnościach  ;D

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej