Autor Wątek: Zamberlany - zaczynam drogę przez mekę  (Przeczytany 6330 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ramol



  • Pomógł: 23

Zamberlany - zaczynam drogę przez mekę
« dnia: Luty 13, 2015, 20:19:36 »
Po roku od kupna zajebiście drogich Tofane GTX stwierdziłem , że otok gumowy już się wystarczająco oderwał w obu butach, a zaczął się odklejać po tygodniu. W dodatku w lipcu buty miałem mocno mokre i zostawiłem je do jesieni w nieogrzewanej sieci domu. Skóra jednego z butów się ściągnęła i but stał się za mały.
Złożyłem 28 stycznia reklamację w Skalniku ( tam gdzie zakup). Właśnie przed chwilą dostałem e-mail, że rekalmację odrzucono i mam jechać do Wrocka po odbiór pisma i butów.
O ile się nie mylę czas na rozpatrzenie reklamacji to 14 dni ?
W każdym razie zaczynam walkę , a butów ni ma :-(

forum.outdoor.org.pl

Zamberlany - zaczynam drogę przez mekę
« dnia: Luty 13, 2015, 20:19:36 »

Offline Pagan

Odp: Zamberlany - zaczynam drogę przez mekę
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 13, 2015, 21:08:51 »
No to nie zadroszcze... Choc widzialem ze zaczales juz wyrazac opinie nt bucikow w sieci :)
z kompa

Offline mirecc



  • Pomógł: 19

Odp: Zamberlany - zaczynam drogę przez mekę
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 13, 2015, 21:10:42 »
Poszukaj w swoim mieście rzecznika praw konsumenta.
Miałem kiedyś problem w którym sytuacja wydawała się bez wyjścia (sprzęt rtv - DVD).
Po konsultacji u rzecznika z jednym pismem od niego w ręku moja beznadziejna, patowa sprawa rozwiązała się w trzy sekundy. Oczywiście na moją korzyść.
Do domu wróciłem z pieniędzmi.
Najmniejsze uchybienia sklepu (np. zbyt długie rozpatrywanie reklamacji) działa na Twoją korzyść.
Powodzenia.

Offline Pablo666



  • Pomógł: 30

Odp: Zamberlany - zaczynam drogę przez mekę
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 13, 2015, 21:34:48 »
Wg znajomego cudotwórczyni:
http://wegner-rzeczoznawca.pl/

Nie ma sensu się samemu bawić w takiej sytuacji, bierz rzeczoznawcę.
Jak odp od nich była w terminie dłuższym niż 14 dni to powinno (milcząco) uznać Twoje roszczenie (kwestia czy napisałeś, że np: chcesz kasę - odstępujesz od umowy)

A ja ostatnio reklamowałem towar w PolarSporcie i poleconym wysłali mi odmowę, a mailem info z prośbą o numer konta i za 3 dni przelew ;)
Całe życie z wariatami....

Offline Piotr_2

Odp: Zamberlany - zaczynam drogę przez mekę
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 14, 2015, 12:18:11 »
Z zamberlanami jest jeszcze taki problem, że reklamacje rozpatruje 8a.pl - dystrybutor. Podobno wszystkie reklamacje odrzucają.

Offline chmurek



  • Pomógł: 13

Odp: Zamberlany - zaczynam drogę przez mekę
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 14, 2015, 13:14:27 »
Nasze realia , podpowiem ze trzeba wykorzystac wsystkie srodki i nie poddawac sie . Moj braciak pracowal kiedys w sklepie z markowym obuwiem sportowym , nakaz odgorny - kazda piersza reklamacja do odrzucenia . Z reguly towar nawet nie opuszczal sklepu , ot po kilku dniach dzwonili ze dystrybutor /producent reklamacji nie uznal . Podejrzewam ze w niejednym sklepie wyglada to podobnie .

Offline ramol



  • Pomógł: 23

Odp: Zamberlany - zaczynam drogę przez mekę
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 14, 2015, 19:57:23 »
Dzięki za rady,
skorzystam z rzeczoznawcy jak tylko odbiorę odpowiedź na piśmie.
r

forum.outdoor.org.pl

Odp: Zamberlany - zaczynam drogę przez mekę
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 14, 2015, 19:57:23 »

Offline Ivan

Odp: Zamberlany - zaczynam drogę przez mekę
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 15, 2015, 00:50:56 »
Po roku od kupna zajebiście drogich Tofane GTX stwierdziłem , że otok gumowy już się wystarczająco oderwał w obu butach, a zaczął się odklejać po tygodniu.

Jest jeszcze taki przepis, że wadę należy reklamować zaraz po jej zauważeniu, czyli w tym przypadku po tygodniu, a nie czekać rok. Jeżeli sklep o tym wie, to jest to na Twoją niekorzyść.

Offline Photon

Odp: Zamberlany - zaczynam drogę przez mekę
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 15, 2015, 12:10:28 »
W poprzedniej wersji przepisów i regulaminów podawano, że "problem" należy zgłosić bodaj do miesiąca od wystąpienia, czy zauważenia.
Jeśli to dalej obowiązuje i we wniosku wspomnisz, że otok zaczął się odklejać ileś miesięcy wcześniej... to sam się prosisz o problem, bo podajesz "wrogowi" "broń" na tacy.