PASAŻ HANDLOWY > testy

Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]

(1/3) > >>

jarul:
Dzięki uprzejmości firmy NAVIO z Tarnowa otrzymałem do testów "zegarek" sportowy Garmin Forerunner 910xt.

Ze strony producenta:

--- Cytuj (zaznaczone) ---Forerunner 910XT to jedyne uniwersalne urządzenie z modułem GPS, które dokonuje szczegółowych pomiarów dla pływania oraz rejestruje dystans, tempo, wysokość i tętno¹ podczas biegu i jazdy na rowerze.
--- Koniec cytatu ---
Zrodlo: https://buy.garmin.com/shop/shop.do?cID=142&pID=90671


Zgrabna paczuszka oprócz zegarka zawiera:

- ładowarka z wyjściem USB
- 3 rodzaje wtyków
- pasek z czujnikiem tętna
- kilka skróconych instrukcji w rożnych językach 
- stick USB do transferu danych ANT+
- przedłużkę do paska


Zegarek na pierwszy rzut oka sprawia bardzo pozytywne wrażenie, nie ma się właściwie do czego przyczepić. Nie wydaje się zbyt plastikowy. Wewnętrzną strona jest z aluminium. Pasek tez powinien sporo wytrzymać. Jest rowniez dobrze "wentylowany".
Do ładowania podłącza się go za pomocą klipsa (z tylu są dwa otwory na bolce).




Obsługa jest bardzo intuicyjna. Po uruchomieniu należy wprowadzić wszystkie podstawowe dane (waga, wiek itp.) i wybrać rodzaj jednostek (metryczne/UK). Godzina ustawia się automatycznie poprzez GPS, tak samo kalibruje się wysokościomierz, dlatego nalezaloby wyjść na zewnatrz.
Zegarek mimo wielkości dość zgrabny. Podobnej wielkości co Suunto Core. Poza tym wygodnie leży na ręce.






jarul:
Oprogramowanie (Agent Ant) do obsługi urządzenia należy ściągnąć ze strony producenta (http://connect.garmin.com). Wybieramy z listy nasze urządzenie i przeprowadzamy instalacje. Po instalacji podłączamy załączonego sticka i czekamy chwile na połączenie z zegarkiem.
Żadnych  problemow z odnalezieniem zegarka nie było, wszystko intuicyjnie rozwiązane.


Z poziomu Garmin Connect możemy zarządzać właściwie większością ostawień zegarka. Poprzez ustawienie wagi, wzrostu do planowania treningów czy przebiegu trasy.


Po ustawieniu wszystkiego i założeniu czujnika tętna ruszyłem na pierwszy trening. Najpierw to co najbardziej mnie ciekawiło, mianowicie wyszukiwanie satelity GPS. Zastanawiałem się jak długo będzie potrzebował by "się odnaleźć".
Przy użyciu SportTrackera, czy ostatnio Runtastic Pro zawsze musiałem min. 2-3 minuty poczekać na połączenie się z satelitami. Co często mocno irytowało, zwłaszcza w taka pogodę jak obecnie panuje. W tym przypadku czas potrzebny na połączenie to ok 1 min. Także dużo lepiej. Choć niby powinno trwać to ok. 30s.


Po wciśnięciu prawego przycisku START uruchomiamy stoper i tym samym zapis danych. Podczas biegu mamy dostęp do 4 ekranów (tz. Pola Danych) z szczegółowymi danymi naszego treningu. Każdy ekran może pokazywać jednocześnie od 1 do 4 interesujących nas wartości. Do wyboru mamy 49 opcji np.:

- czas
- czas okrążenia
- dokładność GPS
- dystans
- kalorie
- kierunek
- nachylenie
- prędkość
- tempo
- prędkość pionowa
- tętno
- wysokość n.p.m.

itp.

Dodatkowo na 5 ekranie możemy ustawić wirtualnego partnera.


Każdy z ekranów możemy tak ustawić, aby pokazywał nam to co akurat przy danym treningu nas interesuje. Co ciekawe, nie ma opcji pokazywania aktualnej godziny! Aby sprawdzić aktualna godzinę, należy wejść w menu (przycisk MODE), gdzie w prawym dolnym rogu, bardzo mała czcionka jest ona pokazana. Także "zegarek" nie nadaje się kompletnie do codziennego użytku.



Wszystkie opisane powyżej dane dotyczą funkcji biegania. Zegarek można ustawić na "Rower" lub "Pływanie". Tych funkcji jeszcze nie używałem.

Wyświetlacz jest oczywiście podświetlany (na niebiesko). Wystarczy dwa razy puknąć w tarcze aby się "zapaliła". Bardzo praktyczne rozwiązanie, szczególnie podczas biegania po zmroku.

Zegarek wyposażony jest w alarm wibracyjny. Przy standardowym ustawieniu, co 1 km zegarek automatycznie zapisywał okrążenie i informował o średnim tempie i czasie. Oczywiście sami możemy ustawić długość danego okrążenia lub całkiem zrezygnować z automatyki i manualnie wciskając przycisk LAP zapisywać dane okrążenie.

Urządzenie jest bardzo wygodne, nie czuć go na ręce podczas biegania. Tylko do czujnika tętna trzeba się przyzwyczaić i po testować z odpowiednim napięciem paska. Jak na razie jestem zachwycony jego możliwościami i wygoda/łatwością użycia.

jarul:
Treningi z Garminem

Jak już wspomniałem, za pośrednictwem usługi Garmin Connect możemy wygodnie zaplanować nasze treningi a następnie przesłać je do zegarka.  Świetnie sprawdza się to np. przy treningach interwałowych. Dla nie wtajemniczonych; przykładowo planujemy sobie 10 min rozgrzewki, następnie interwal składający się z 5 min. w zakresie 85% maksymalnego tętna po którym odpoczywamy w truchcie 90 sek. Cały interwal powtarzamy 4 razy  i kończymy 5/10 min rozbieganiem. Później zrzucamy trening na zegarek, a on "prowadzi" nas, informując kiedy co i w jakim zakresie należy wykonać. Nie mam porównania do innych urządzeń tego typu ale naprawdę przydatna i wygodna funkcja.


Jeżeli jednak nie mamy czasu lub wiedzy na temat planowania treningów, możemy skorzystać z gotowych planów treningowych dostępnych na stronie Garmina.




Wybieramy interesujący nas trening, wpisujemy datę rozpoczęcia lub imprezy do której chcemy się przygotować, a następnie plan zostaje wpisany do naszego kalendarza. Później pozostaje tylko zrzucić zaplanowane treningi na zegarek i gotowe. (obecnie jestem w trzecim tygodniu takiego planu do maratonu). Treningi dostępne są w wielu językach, jednak nie po polsku.
 W kalendarzu możemy na bierzaco sprawdzać co nas czeka w danym dniu, jak również przeglądać już odbyte przez nas treningi. Możemy oczywiście dodawać wszelkie wydarzenia, imprezy/zawody. Tu przydała by się jeszcze możliwość synchronizacji np. z kalendarzem google lub iCal.


Przy pomocy Garmin Connect, mamy możliwość dokładniej analizy każdego z odbytych treningów. Dużym plusem Forerunner 910xt jest barometryczny wysokościomierz. Co powinno wyeliminować przekłamania pojawiające się w przypadku urządzeń obliczających zmiany deniwelacji tylko na podstawie wskazań GPSu. Do tego zegarka nie trzeba co chwile kalibrować, ponieważ robi to automatycznie. Jak to dokładnie funkcjonuje postaram się wyjaśnić w którymś z kolejnych postów.
W każdym razie wskazania są dość dokładne. Na razie mam za sobą jedna wycieczkę w góry i na szczycie zegarek wskazywał wysokość jedynie o 9 metrów mniejsza od faktycznej.




Jak na razie nadal jestem zachwycony tym urządzeniem i minusów jeszcze nie znalazłem.

W następnym wątku postaram się porównać wskazania Garmina z aplikacjami typu SportsTraker.

ina:
Podoba mi się to urządzenie. I z ciekawością przeczytam porównanie ze ST, choć już widzę różnice.

jarul:
W ostatnim czasie podczas treningów równolegle z 910xt używałem darmowej applikacji SportsTracker zainstalowanej na telefonie Samsung Galaxy S2, jednak podczas treningu złapała mnie straszna ulewa, której telefon niestety nie przeżył i wszystkie dane przepadły zanim zdarzyłem je zsynchronizować. Dlatego tez lekkie opóźnienie. Także wszystkie treningi użyte do tego porównania były biegane z Galaxy S Plus z systemem Android 2.3.6. Wspominam o tym bo jednak wydaje mi się, ze na nowszym telefonie było lepiej/szybciej z wyszukiwaniem sygnału GPS.

O to wyniki i wnioski:

Czas wyszukiwania i dokladnosc GPS:
W przypadku obu urządzeń trwa to rożnie. W przypadku Garmina najkrócej trwało to ok. 5s!
Najdłużej ok. 90s gdy pierwszy raz wybrałem się na trening na urlopie. Po kilkunastu sekundach zegarek, nie mogąc znaleźć satelity "spytał" mnie czy znajduje się w budynku. Gdy kliknąłem, ze "nie" po chwili "spytał" ponownie czy od ostatniego treningu przebyłem setki kilometrów. Po odpowiedzi, ze "tak" poszukał jeszcze chwile i w końcu znalazł (telefon potrzebował jeszcze ok. 4-5 min.).
Średnio czas potrzebny na połączenie z GPS wynosi ok. 20-30s.

Jeżeli chodzi o telefon, to już nie jest tak kolorowo. Najkrócej ok. 1min. Najdłużej: nie miałem cierpliwości czekać i zazwyczaj włączałem stoper nie czekając na GPS. Na poniższych obrazkach można mniej więcej zobaczyć kiedy telefon złapał sygnał.

(Tutaj jeszcze czekałem ze startem aż oba urządzenia złapią sygnał.)

Trening #1

 
Trening #2

Jak widać nie ma większych różnic w zapisanych danych. Może za wyjątkiem maksymalnej prędkości. W Treningu #2 (Garmin) widać chwilowy skok prędkości do 42km/h  co jest oczywiście jakimś błędem pomiaru. Podobnie w przypadku SportsTrackera. Jest to chyba spowodowane jakimś chwilowym zanikiem sygnału, choć garmin ani razu nie informował o jego utracie. W przypadku SportsTrackera, skoki takie zdążają się dość często.
Znaczna różnicę za to można zauważyć w przypadku spadku/wzrostu wysokości. Wysokościomierz barometryczny w Garminie jednak ma tu duży wpływ na poprawność pomiaru.

Trening #3

Ten trening jest przykładem kiedy uruchamiając stoper nie czekałem na połączenie z GPS. Jak widać telefon odnalazł się dopiero w połowie treningu! Będąc w ruchu telefon ma problemy z wyłapaniem satelity. Rozwinąłem tez niezłą maksymalną prędkość ;)

Pamiętam, ze przy bieganiu w gęstym liściastym lesie telefon gubił dość często sygnał. Jednak póki nie zrobi się zielono nie będę mógł sprawdzić jak to wygląda w przypadku Garmina.

Wygoda użytkowania i funkcjonalność

Tutaj właściwie nie ma co porównywać. Wyciąganie telefonu z kieszeni/saszetki, czy gdzie tam mamy go schowanego, jest na dłuższą metę irytujące. Zegarek jest tu dużo wygodniejszy. Dodatkowo należy tu wymienić wrażliwość na warunki atmosferyczne lub możliwość upadku (przy spoconych rekach wcale o to nie trudno).
 
Jeżeli chodzi o funkcjonalność to w przypadku telefonu, wszystko sprowadza się do naszych wymagań i dobraniu odpowiedniej aplikacji.
SportsTracker to darmowy apps i oprócz ładnej oprawy graficznej i podstawowych wskaźników wiele nam nie daje. Myślę ze większość funkcji Garmina można by było przełożyć na aplikacje (możliwość tworzenia treningów itp.). Nie wiem czy takie istnieją, nie szukałem, ale na pewno nie będą już darmowe.
Oczywiście można tez dokupić odpowiedni czujnik tętna.

O funkcjonalności Garmina było już wcześniej, nic nowego nie odkryłem.

Podsumowując:

Telefon sprawdza się w większości przypadkow całkiem dobrze. Aby otrzymać jak najdokładniejsze dane należy pamiętać o jego ograniczeniach. Ja przykładowo przed wyjściem na trening włączam wyszukiwanie GPS już w domu i wystawiam telefon na balkon.
Jak dla mnie duży minus za niedokładne naliczanie spadku/wzrostu wysokości. Dlatego zawsze biegałem z Suunto Core i robiłem na jego podstawie odpowiednio korekcje w SportsTracker.

Jednak jeżeli pobiegamy trochę z urządzeniem takim jak Garmin 910xt już nie będziemy chcieli się z nim rozstać.

Śnieg już topnieje także liczę, ze na dniach zacznę testować zegarek na rowerze.


Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej