PASAŻ HANDLOWY > testy

Garmin Fenix [testujemy dzięki navio.rix.pl]

(1/2) > >>

Pablo666:
Dzięki uprzejmości firmy Navio http://www.multipoint.rix.pl z Tarnowa otrzymałem do testów urządzenie Garmin Fenix razem z pulsometrem.

Małe opakowanie, ale pokazujące co najlepsze ;)
W środku:
- Garmin Fenix
- ładowarka (2 różne wtyczki, kabel USB z portem do podłączenia zegarka oraz nazwijmy to "transformator" ;)
- "Szybkie" instrukcje w paru językach

Opaska z pulsometrem zapakowana w woreczek.

Fenix już podczas trzymania w ręku sprawia bardzo pozytywne wrażenie, dość masywny (oficjalnie 141,7g) ale na ręce leży mi wygodnie.


Przyciski odstają wystarczająco by nie wbijały się w skórę (taką przypadłość ma mój ProTrek), są karbowane i duuuże, nie powinno być problemów z ich szukaniem, "chodzą" też z wyraźnym skokiem- czuć jak się je wciska.


Na tylnym panelu widać bolce do ładowania.


Pasek gumowy, będzie trzymać i pewnie się nie rozleci, pocić się będzie niemiłosiernie ;)
Jedyne co mnie zastanawia to taki "pypeć" do przytrzymywania reszty paska... trochę utrudnia to zakładanie zegarka, nie wiem czy jest niezbędny bo pasek sam z siebe dobrze trzyma?


Zestaw z podłączoną ładowarką:

I zoom na mocnowanie jej do Fenixa:


Zgodnie z "Quick Start Manual" nie odpalałem zegarka tylko podłączyłem do ładowania.
Od razu się włączył i kazał wybrać język oraz zapytał czy chcę ustawić datę/ godzinę za pomocą GPS. Klikłem yes.... ale w mieszkaniu, na biurku... nie może zlokalizować satelitów (co raczej nie jest dziwne ;) )
Po 10 minutach wyszukiwania dałem mu spokój, już się trochę naładował wtedy zaczniemy sprawdzanie wszystkiego w menu co tylko się da.
Na chwilę obecną tylko zmieniłem wszystkie jednostki na metryczne - każdy typ trzeba zmienić oddzielnie.
Podświetlenie jest wyraźne, niebieskie- teraz patrzę, że nie ma auto wyłącznika, ale poszukam jeszcze w menu.

Misiek_86:
Pablo666: Podaj też jaką ma pojemność, oraz sprawdź sobie mapę bo do niego można wgrać. Najlepiej nie wielką najważniejsze elementy, ale jednak można :)

Pablo666:
Pierwsze koty za płoty jak to powiadają. Bardzo mi się Fenix zaczyna podobać, gdyby koszule miały szersze mankiety... to co dnia by ze mną nawet do pracy chodził ;)
Przy okazji, szukając informacji na jego temat w necie, natrafiłem na dość istotnego “babola” zdarzającego się na stronach, sklepach internetowych - co też w pierwszej odsłonie testu powieliłem. Prawidłowa waga zegarka to 83g (moja waga pokazuje 80g). Bardzo duża różnica, która faktycznie mogła by zniechęcić niejedną osobę.
Fenixa używałem podczas biegania, spacerów z psem, treningu paintballowego. Jest bardzo wygodny i bardzo stabilnie leży na ręce, można go dopiąć na tyle ciasno że nie będzie się ruszać, a przy okazji nie odcinamy sobie dopływu krwi do dłoni.

Z mojego punktu widzenia najistotniejszą funkcją jaką posiada Fenix jest możliwość rejestracji trasy.
Główny ekran w czasie pracy GPS: pokazuje czas oraz przebyty dystans:

Opcja ta jest niemal “na wierzchu”. Przyciskamy pomarańczowy przycisk- wchodzimy do menu głównego. Pierwszą funkcją jest właśnie “Start GPS” - przyciskamy raz jeszcze ten sam przycisk i Fenix rozpoczyna wyszukiwanie satelitów. Co ważne... czas już leci i pomiary się zaczynają.
W zależności od tego ile zajmie wyszukanie satelitów możemy mieć “wyrwę” w pomiarze (widać to na poniższym tracku - początek i koniec trasy był w tym samym punkcie), a złapanie satelitów “zajęło” ok 500metrów.



W trakcie tego pomiaru złapanie satelitów nastąpiło niemal natychmiast, generalenie trudno powiedzieć jaka może być przyczyna tych różnic.


Jak widzicie powyżej Fenix współpracuje z komputerem bardzo pozytywnie. Swoją drogą byłem mocno pozytywnie zaskoczony dostępnością softu na Maca.
Generalnie:
- na stronie Garmina możemy stworzyć swoje konto, zarejestrować posiadane produkty, robić aktualizację oprogramowania, kupować mapy (o ile są dostępne dla danego urządzenia).
- Sciągnąć np: soft “BaseCamp” dzięki któremu możemy analizować stworzone tracki oraz je tworzyć w celu zapisania w GPSie.
- Stworzone w Fenixie tracki możemy zapisać, są one przechowywane w pamięci zegarka jako pliki opatrzone datą utworzenia po czym możemy je zidentyfikować i otworzyć w BaseCampie.
- Komunikacja Fenixa z komputerem odbywa się poprzez port USB (jednocześnie możemy ładować akumulator), zegarek “ujawnia się” jako dysk zewnętrzny i wyszukanie interesujących nas danych trwa parę sekund.
- Garmin Fenix posiada ok 20 mega pamięci, którą poza zapisywaniem tracków możemy wykorzystać na załadowanie do niego map, które są dostępne w sieci. Zrozumiałe jest, że jesteśmy ograniczeni pojemnością, mapy, które na chwilę obecną wyszperałem, podzielone są na sektory. Wgrywamy tylko te, które nas interesują w danym czasie.
Oczywiście link do map ;)
http://www.gmaptool.eu/pl/content/mapy-dla-garmin-fenix
Jak wygooglam kolejne dam znać ;)

Warto zaznaczyć, że w poszczególnych trybach takich jak wspinaczka czy bieganie, a nawet z włączonym/ nie włączonym GPSem różnią się nam poszczególne ekrany odczytu parametrów (kompas, barometr, wysokościomierz), niektóre wyglądają inaczej, a inne potrafią być nie dostępne (np w trakcie pracy GPS nie mamy dostępu do ekranu pokazującego temperaturę).
Mam nadzieję, że uda mi się przebrnąć na tyle przez instrukcję oraz ustawienia Fenixa, że wszystko uda się spersonalizować.
Poniżej widać przykładową różnicę pomiędzy profilem “Hiking”
z włączonym GPS:

i wyłączonym:

Misiek_86:
Jak możesz pokaż zawartość pamięci jakie pliki posiada.
Nie tylko tych map możesz używać co podałeś ale też i inne np. UMP

Pablo666:
“Zegarek GPS fēnix™ dla alpinistów...”

Zatem koniecznie trzeba było go sprawdzić w Alpach ;)

Bardzo szybki wyjazd i szybki test możliwości.
Bateria, z włączonym GPSem starcza na ok 4 dni działania w górach, powiedzmy ok 20% na 5-6 godzin działalności z włączonym odbiornikiem plus “odpoczynek”. Warto uważać na jej stan, ale Fenix wyraźnie wskazuje stan baterii więc nie przeoczymy momentu rozładowania.
Starałem się go nosić niemal na wierzchu, dużo lepszy dostęp- szczególnie w rękawicach, niestety skutkuje to losowym wciskaniem przycisków (przyciśnięcie to rękawicą, to mankietem kurtki)... przy maksymalnym pechu możemy sobie wyłączyć, albo przy najmniej spauzować GPS.
Najważniejszą funkcją jaką co chwila używałem był wysokościomierz. Przyznaję, trochę wariował, warunki pogodowe były bardzo stabilne, brak skoków ciśnienia. Mimo to... schodząc z Bivaco Rossi do Zermat zablokował się na 3550m i tak trzymał... dopiero odpalenie GPSa go “ocuciło”, z 3550m na 2740m w 17sek ;) i to stojąc w miejscu ;)

Trochę lansu na szczycie ;) -Pollux


Poranna herbatka


Zrzut tracka na Polluxa. Przyznam, że nie pasuje mi do końca podkład mapowy: rejestracja była do samego szczytu, wg tego co widać zabrakło i to sporo.


Jest bardzo wygodny, nawet po kilku dobrych godzinach w ciasnym samochodzie nie czułem potrzeby by go zdejmować.
Przy okazji, nie mogę zsynchronizować pulsometru, nawet baterie w nim wymieniłem... :(

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej