Autor Wątek: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach  (Przeczytany 33399 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline atanor

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 03, 2013, 00:43:29 »
O twardości buta decyduje środpodeszwa i cholewka, sama podeszwa na niewielkie znaczenie.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 03, 2013, 00:43:29 »

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 30, 2013, 21:24:23 »
Dzięki za objaśnienie. Napisałam do producenta, mail ponoć dotarł dopiero teraz - po miesiącu, no ale odpisali i brawo dla Lundhags. Piszą, że śródpodeszwa to 6mm EVA, tak jak w większości ich butów, tyle że ten Vibram Icetrek Traction ma być ogólnie miększy i nadający się na zimę - lód. A cholewka to Perwanger Split Leather. Wychodzi na to, że chyba jednak twarda ta podeszwa.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2013, 22:13:58 wysłana przez leśna dusza »

Offline Shwarc

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #27 dnia: Grudzień 31, 2013, 00:19:43 »
Nie, nie, nadal mylisz pojęcia. Sam bieżnik Vibramu jest miękki i taki nadaje się na lód ale pod/śródpodeszwa jest przykładowo sztywna tak jak cholewa z Perwanger Split Leather i to świadczy, iż but ma np. klasę C. Pytanie jednak czy pod/śródpodeszwa jest faktycznie sztywna tak jak ty tego oczekujesz? Sam bieżnik mimo iż na lód, to nie znaczy, że cały but jest sztywny.
Precyzyjniejsza odpowiedź uzyskasz jeśli napiszesz o jaki but ci chodzi.

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #28 dnia: Grudzień 31, 2013, 00:26:45 »
Tak napisali, że sama guma w podeszwie jest odrobinę miększa niż inne i że to w sposób znikomy wpływa na twardość podeszwy. Ten konkretny but (Rimfrost http://www.lundhags.se/product-2/16996/rimfrost ) wiele nie odbiega od reszty, z uwagi na tą śródpodeszwę właśnie. Chcę miękkie buty - kilka modeli z tą ich śródpodeszwą 6mm mierzyłam i miękkie nie były. Piszą, że z grubsza będą takie same.

Offline Shwarc

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #29 dnia: Grudzień 31, 2013, 01:08:22 »
To na śnieg? Nie podoba mi się ten szew na otoku. Fajnie bo nie będzie się odklejał ale może cieknąć. Ładny ten kamasz z mega futrem w srodku

Offline arkadoo



  • Pomógł: 51

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 31, 2013, 18:31:07 »
Widziałem kilka par Lundahgsów na żywca. Wykonanie zdecydowanie lepsze od Meindli/Hanwagów. Nie obawiałbym się tego szwu.
http://www.rower.fan.pl
Horyzont
Pachnę Warszawką (bez urazy) :D

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 01, 2014, 18:50:49 »
Myślałam o nich w kontekście większych mrozów, nie brei, zresztą zawsze można założyć overbooty. Lundhagsy są na innym poziomie niż Meindle i Hanwagi - jedyne w które mieszczą mi się palce u nóg bez kompresji :) Wykonanie bez zarzutu.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 01, 2014, 18:50:49 »

Offline Wodnik

  • Górski włóczykij


  • Pomógł: 21
  • Górski włóczykij

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 06, 2014, 13:33:01 »
Wydzielone z: [Buty wysokie] Hanzel 02 SK

Krótki komentarz: parę dni (jakieś 50 km) po świętokrzyskich kamieniołomach, kamieniach i asfaltach i pięty odbite :(

W Maindlach Air Rewolution 3.1 wystarczył jeden wypad na Świnicę i tak odbiłem piętę, że wylądowałem na SOR-ze ;D


Zmieniłem wkładki na amortyzujące i jest o niebo lepiej. Buty lub stopy się ułożyły i teraz nie narzekam. A podeszwa jest bardzo przyczepna i to ma duży plus. Teraz zająłem się impregnacją, olej, tłuszcz i na to poleci jeszcze wosk, bo o ile w zmrożonym śniegu jest ok, to w topniejącym puszczają w końcu wodę.


crimson

W tych AR też pod wkładką jest takie gówno, pseudo absorber, zielony listek/pianka?
Ja to od razu w Himalaya wywaliłem, podobnie znajomy z Islandów. Nie dało się z tym chodzić, bolały pięty.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 06, 2014, 17:56:05 wysłana przez Samuraj »

misio


Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 06, 2014, 14:17:05 »
A mi to w Himalayach nie przeszkadzało w ogóle.

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 06, 2014, 14:21:29 »
crimson

W tych AR też pod wkładką jest takie gówno, pseudo absorber, zielony listek/pianka?
Ja to od razu w Himalaya wywaliłem, podobnie znajomy z Islandów. Nie dało się z tym chodzić, bolały pięty.

nie, u mnie niczego takiego nie było, inaczej rozwiązałem problem, dokupiłem wkładki Sidasa i jest git
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Offline Ivan

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 06, 2014, 14:34:06 »
Ja mam wkładki ortopedyczne gdzie jest kilka mm pianki PU, na to wkładki Boreala. Mimo to pięty odbiłem, bo wsadzenie grubych wkładek to nie jest to samo co dobra, amortyzująca podeszwa...

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 17, 2014, 23:58:31 »
Tak się zastanawiam czy możliwe jest usunięcie części wywiniętej podeszwy z Fivefingersów. Jest przyklejona do materiału, może dałoby się ją jakoś delikatnie odkleić i odciąć? Chodzi mi o ten fragment na wierzchu dużego palca, niekoniecznie w tym modelu, ale tu dobrze widać.


Offline Szekla

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 18, 2014, 11:30:37 »
A po co?
Przeta to takie zabezpieczenie buta, zeby sie materiał nie przecierał przy naturalnym przetaczaniu stopy.
Łażę po górach by nabrać dystansu do spraw "nizinnych".

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 18, 2014, 20:41:09 »
Bo za daleko to wywinęli w tych bardziej outdoorowych modelach, niepotrzebnie. Mam problemy z paznokciami i przy takiej konstrukcji jest to bolesne.

Offline Szekla

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 19, 2014, 14:57:03 »
Może więc lepiej odpuścić fivefingersy, zamiast starać się ich używać na siłę?

Ja też nie mogę używać fivefingersów (mimo tego, że strasznie mi się podobają...), bo mam 2 palec dłuższy od palucha... Ale specjalnie nie rozpaczam, albo nie próbuję kombinować za bardzo, bo rynek oferuje wiele innych butów minimalistycznych, albo z trochę większą amortyzacją ale o zerowym dropie.
Łażę po górach by nabrać dystansu do spraw "nizinnych".

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 19, 2014, 14:57:03 »

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #40 dnia: Styczeń 19, 2014, 19:52:44 »
No właśnie nie jest wcale tak różowo z obuwiem minimalistycznym. Fivefingersy są jakby stworzone na moją stopę, te które posiadam są idealne (SeeYa), ale one nie nadają się na intensywniejsze wypady i dlatego kombinuję z tą modyfikacją żeby już nie musieć z nich rezygnować na rzecz czegokolwiek innego.

Offline Shwarc

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 19, 2014, 22:08:37 »
a że tak spytam, do czego tych rękawiczek się używa? W tym się biega?

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 19, 2014, 22:12:32 »
można
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 19, 2014, 22:49:26 »
Do czego komu pasuje... Moim ulubionym zastosowaniem jest przechodzenie przez rzeki - pomagają utrzymać równowagę i nie odpływają :)

Offline Ivan

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 20, 2014, 11:32:02 »
Tak się zastanawiam czy możliwe jest usunięcie części wywiniętej podeszwy z Fivefingersów. Jest przyklejona do materiału, może dałoby się ją jakoś delikatnie odkleić i odciąć? Chodzi mi o ten fragment na wierzchu dużego palca, niekoniecznie w tym modelu, ale tu dobrze widać.

Odkleić i odciąć to raczej nie bo mam wrażenie, że podeszwa w fivefingersach nie jest przyklejona, tylko nalana na "cholewkę", nie wiem, na gorąco czy jakoś tak. Bardzo trudno odkleić taką gumę, zwłaszcza od materiału syntetycznego, bo częściowo wtapia się w jego strukturę. Spróbuj u jakiegoś sprytnego szewca-chirurga zeszlifować tą gumę na szlifierce. Precyzyjny rzemieślnik powinien dać radę zdjąć tyle gumy, aby na butach pozostała już tylko mięciutka błonka, nie przeszkadzająca paznokciom. Do zera się tej gumy prawdopodobnie nie da zdjąć bo uszkodzi się materiał cholewki.

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #45 dnia: Styczeń 20, 2014, 19:51:36 »
No to jest nadzieja! Dzięki :)
Taka błonka może zostać. Myślałam że to przyklejone, bo przy krawędzi wystaje odrobina kleju, ale bardzo prawdopodobne że jest tak jak piszesz. W takim razie będę szukać szewca.

Offline Ivan

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #46 dnia: Styczeń 20, 2014, 22:20:34 »
Myślałam że to przyklejone

Może i jest. Nie wiem, bo oglądałem tylko te najlżejsze, najprostsze fivefingersy. Tak czy inaczej, wszystko da się zeszlifować :)

Offline wojtek656



  • Pomógł: 8

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #47 dnia: Lipiec 16, 2016, 12:44:36 »
Vibram + tatrzański granit = klęska i problem. W zasadzie ich podeszwy wytrzymują mi około 60 dni działania w Tatrach. Meindle, Lowa'y, Kaylandy, Hanwagi wszystko to zdycha zdecydowanie zbyt szybko (sama podeszwa ściera się na pięcie, bądź puszcza na łączeniu/klejeniu ze śródpodeszwą. A reszta buta mogłaby zrobić co najmniej 3x więcej. Kupno sensownych butów na nie-Vibramie jest obecnie praktycznie niewykonalne. Kupiłem kiedyś z ciekawości za 50zł nowe QUECHUA FORCLAZ 500 i byłem w szoku jak pięknie i solidnie zintegrowana jest podeszwa i śródpodeszwa - wszak łączone były one niejako w jednym procesie produkcyjnym. Trzymanie podeszwy na suchym i mokrym granicie rewelacyjne! Niestety reszta buta to kupa, zaś sam bieżnik typu beskidzkiego.
Odnoszę wrażenie, że obecnie Vibram na spółę z producentami butów ukartowali planowanie postarzania produktów, dając zbyt cienką warstwę gumy w newralgicznych miejscach. Co o tym myślicie?
Czy ktoś zna dane szacunkowe ile w czasach Długosza wytrzymywały buty na Vibramie? Przecież oni siedzieli miesiącami w Tatrach i robili przebiegi, o których mi się nawet nie marzy...

Offline dbs_001

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #48 dnia: Lipiec 16, 2016, 15:12:58 »
Kupno sensownych butów na nie-Vibramie jest obecnie praktycznie niewykonalne.
Salomon i Keen nie stosują Vibrama w butach, chociaż nie wiem czy wytrzymają dłużej.

A podeszwę chyba można wymieniać, Shwarc o tym pisze w tym temacie (drugi post od dołu):
http://www.forum.outdoor.org.pl/technologie-impregnacja-itp/dobry-szewckaletniknaprawa-obuwia/50/

Offline misiak76



  • Pomógł: 38

Odp: [Obuwie] Vibram vibramowi nie równy, czyli rzecz o podeszwach
« Odpowiedź #49 dnia: Lipiec 17, 2016, 11:49:11 »
Keen ma napewno inne podeszwy i te co mam są świetne na wszystko tylko nie na skały i... mokre płytki ;D
Na mokrych kamlotach już jest ok ale na płytkach już szpagat zrobiłem oraz dupoślizg na schodach ;D

Wysłane z mojego 6045Y przy użyciu Tapatalka