SPORT I ZDROWIE IN AND FOR OUTDOOR > wycieczki narciarskie

[Narty biegowe] Jakuszyce

(1/4) > >>

cygnus:
Witam,

Zarazilem cala rodzinke nartami biegowymi jakis czas temu i teraz udalo mi sie namowic mame wspolny na wyjazd do Jakuszyc lub w Gory Stolowe.
Mapy na allegro juz kupilem, ale zastanawiam sie czy nie ma ktos namiaru na slady gpx, zebym mogl obejrzec sobie profile tras wczesniej, zanim dotra do mnie mapy papierowe ?

Pozdrawiam
Cygnus

cygnus:
Mapa juz przyszla wiec temat nieaktualny. NIe mniej znajazlem kilka sladow GPS wraz z wykresami na everytrail.

Pozdr.
Cygnus

misio:
A rzucisz linkiem?
Pewnie Walter posiada kilka takich tras u siebie, ale z rzadka bywa ostatnimi czasy ;).

cygnus:
A prosze bardzo :

http://www.everytrail.com/search.php?q=Jakuszyce%2C+Poland

cygnus:
No i pojechalem :)

termin : 01-05 Luty 2012

Początkowy plan zakładał typową wędrówkę na nartach od schroniska do schroniska, ale jak to bywa życie zrewidowało plany.
O ostatnim momencie ( 24h przed wyjazdem) zielone światło  na wyjazd dostali moi rodzice i nie mogłem im odmówić :)
Uprzedziłem o trudach wycieczki i o planach, ale kiedy zobaczyłem jak spakowała się moja mama odpuściłem przenoszenie się z miejsca na miejsce. Wystarczająco złowrogo dla niej brzmiało słowo : schronisko i wieloosobowa sala ;)
Po kilku godzinach drogi dotarlismy wreszcie do Szklarskiej Poreby ,ale okazało się ze dotarcie do celu czyli do schroniska Chatki Robaczka ( http://www.chatkarobaczka.pl/ mimo ze tak blisko z Szklarskiej zajęło nam okolo dwóch godzin. Kilka nieudanych prób podjazdu od górkę po ośnieżonej drodze, tańczenie auta po środku drogi , zmiany kierowcy , pchanie bujanie itp...
Skończyło się na tym, że poddaliśmy się i założyliśmy łańcuchy. Troche było nam to nie w smak bo inne auta podjeżdzały bez łańcuchów. No cóż albo lepsi kierowcy, albo lepsze opony.  Nasza Vectra kombi po prostu nie chciała podjechac.
Ten dojazd dodatkowo przestraszył moja mame, ktora ostatni raz spała w schronisku jakieś 30 lat temu, a moze wiecej na wycieczce szkolnej.
W schronisku przywitał nas ciepło Robaczek i jeszcze cieplej  płomienie z kominka...

Rano wystarczyło wpiąc się w narty i mozna było śmignąć na trase.
Temperatura w przedziale od -15 do -23 nad ranem, ale byłem dosyc pozytywnie zaskoczony tym ze mróz nie doskwierał nam zbytnio.






 Tego dnia chcieliśmy dotrzeć do Orla przez, ale skończyło się w połowie podejscia drogą Elektrowni Turów do Orla i robimy odwrót do Jakuszyc skąd łapiemy autobus do Szklarskiej.   I tak jestem zdziwiony, że moja mama ma taką kondycje.

Kolejne dni to dalsza eksploracja tras z kumplem ktory dojechal do nas. We dwoch robimy troche dluższe wycieczki.











Polana w dolinie Izery przed Chatką Górzystów



Nalesnik z jagodami  polecany przez Szy w Chatce Górzystów.  Do tego 0,5 l  herbata  i jedziemy dalej do Orla.



Do tej pory kilku wyjazdach na biegówki,  natomiast pierwszy raz miałem okazję spróbować sił na przygotowanych trasach i szczerze powiem rewelacja- chociaż zakładanie śladu na świeżym puchu tez ma swoje uroki !

Najbardziej jednak wyjazd podobał się mojej mamie, zwłaszcza schronisko i atmosfera w schronisku.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej